czwartek, 1 października 2015

Rozdział siedemnasty

Miedzy mną a Tobą szukam więzi wciąż 

nieustannie i bez przerwy


Na przeciwko nich stanęła Marta.
-Janek powiedz mi, że ja mam zwidy-powiedziała brunetka
-Niestety nie-odpowiedział po czym spojrzał na Martę-Co tu robisz?
-Przyjechałam na wakacje-odpowiedziała zadowolona-Nie daleko mam hotel, możemy wieczorem na jakąś imprezkę iść. 
-Możemy iść-odpowiedział brunet, na co Blanka spojrzała na niego pytającym wzrokiem
-Dobra to zgadamy się gdzie się spotkamy-uśmiechnęła się-To ja lecę, pa-pocałowała Janka w poliko a brunetce podała rękę.
-Nie przepadam za nią-uśmiechnęła się sztucznie Blanka
-Ja też za Twoimi znajomymi nie przepadam-odpowiedział jej chłopak
-Nie musisz, nikt Ci nie każe. Przynajmniej mnie nikt z moich znajomych nie podrywa na Twoich oczach kiedy siedzisz przy mnie-chłopak nie pozwolił dokończyć Blance i ją pocałował
-Pocałunkiem sprawy nie załatwisz Janek-powiedziała mu brunetka
-Chodź już idziemy-chłopak zapłacił za lody i poszli do hotelu. 

***

Następnego dnia brunetka obudziła się pierwsza. Zadzwoniła do recepcji dowiedzieć się, czy wszystko jest naszykowane na godzinę 19, obok niej pojawił się po chwili jej chłopak
-Z kim rozmawiałaś?-spytał 
-Na 19 masz być uszykowany-pocałowała go
-Dlaczego?
-Niespodzianka-odpowiedziała
-Nadal się źle skarbie czuje wiesz?-usiadł w kuchni-Miałem nadzieje, że zrobisz mi śniadanko
-Już się rozpędzam-zaśmiała się
-A no tak, idź kotek usiądź sobie a ja coś Ci przygotuje na śniadanie-dał jej buziaka. Po 20 minutach przyszedł do pokoju z tacą a na niej śniadanie z różyczką
-Myślałaś, że zapomniałem?-spytał-Dziś są nasze 3 miesiące
-Wiem-odpowiedziała uśmiechnięta-Ale pięknie to wygląda, tak romantycznie, dziękuje ślicznie-pocałowała chłopaka i wzięła się za jedzenie śniadania

***
-Jesteś już gotowy?-spytała Blanka wychodząc z łazienki ubrana w tą sukienkę
-Jestem.-powiedział-Jak Ty pięknie wyglądasz
-Dziękuje kotek-odpowiedziała i dała mu buziaka w usta
-Możemy już iść tam gdzie chcesz-zaśmiał się. 
-Idziemy na kolację a później może obejrzymy jakiś film?-spytała 
-Oczywiście-odpowiedział uśmiechnięty
Blanka z Jasiem wyszli z pokoju i skierowali się do restauracji. Usieli przy wyznaczonym przez kelnera miejscu a on nalał najpierw wina dziewczynie a później Jankowi. Zakochani zamówili jedzenie i rozmawiali o wszystkim. Po godzinie wyszli z restauracji i poszli do swojego pokoju. 
Brunetka wyjęła czerwone wino z lodówki, naszykowała kieliszki i zaniosła do salonu, chłopak włączył film ''Gwiazd naszych wina''
-Kocham ten film-powiedziała brunetka
-Przecież wiem, dlatego go włączyłem-usiadł koło Blanki i się do niej przytulił.

***Oczami Blanki***

W połowie filmu zaczęliśmy się coraz bardziej zachłanniej całować.Janek wziął mnie na ręce i zaniósł do pokoju, powoli rozbierał moje rzeczy, nie byłam mu dłużna więc ściągnęłam z niego rzeczy. Gdy byliśmy całkowicie nadzy, Janek zaczął całować mój brzuch, czułam się wspaniale, nie sądzę by było mi źle to, że dopiero teraz obdarzyłam go bezgranicznym zaufaniem. To nasz pierwszy raz odkąd jesteśmy razem, chce zapamiętać te chwilę. Poczułam jak jego dłonie rozchylają moje uda, po moim ciele przebiegł nieznany dreszcz podniecenia. Teraz byliśmy jednością, a to dawało mi przyjemności. Wsunął się we mnie do samego końca, najpierw zawyłam z bólu,lecz później przyniosło mi to samą rozkosz. Gdy Janek ''doszedł'' upadł obok mnie a ja przytuliłam się do niego.

-Jak było?-zapytał całując mnie w czoło
-Wspaniale kochanie-wtuliłam się mocniej w jego tors
-Mam coś dla Ciebie-powiedział wyciągając małe pudełeczko i podając mi to. Otwórz. Zrobiłam tak jak kazał a moim oczom ukazał się piękny łańcuszek.
-Połowa moja-powiedział i połowa Twoja
-Kochany jesteś-rzuciłam mu się na szyję i dałam soczystego buziaka w usta-Dziękuje. Założysz?-spytałam
-Pewnie-powiedział-dużo dziś niespodzianek było.
-No tak-zaśmiałam się
-Kotek a mam pytanie-powiedział z poważną miną
-Pytaj śmiało
-Masz do mnie zaufanie?-spytał
-Mam zaufanie do Ciebie-powiedziałam
-Ja do Ciebie też kochanie i nie chcę żeby to się zmieniło-dał mi buziaka
-Nie zmieni się-odpowiedziałam-Ale denerwuje mnie zachowanie Marty
-Kootek-powiedział-Proszę Cię nie psuj tej chwili
-Dobrze-odpowiedziałam i przytuliłam się do chłopaka-Idę wziąć prysznic
-Mogę z Tobą?-spytał
-Zapomnij-zaśmiałam się i poszłam do łazienki. 

***2 dni później***

Blanka i Janek właśnie wchodzą do mieszkania. Chłopak zapalił światło i po chwili usłyszał
-Nieeeeeeeeeeeeespodzianka-wszyscy się wydarli
-Wiedziałaś o tym?-spojrzał na Blankę
-Tak-zaśmiała się dziewczyna
-Wszystkiego najlepszego Janek-wydarł się Florian
-Dziękuje Wam-w jego oku pojawiła się łezka, jesteście wspaniali. A teraz chodźcie zrobimy sobie zdjęcie, trzeba upamiętnić tą chwilę.
 Chłopak zrobił zdjęcie i wstawił na insta ''Powrót do Polski i kolejna piękna niespodzianka urodzinowa! Jesteście wspaniali''!. Blanka w tym czasie zaniosła swoje walizki do pokoju i wróciła do swojego chłopaka
-I ja tam?-spytał Rafał-Było coś?
-A co miało być?-spytał Janek
-No wiesz co-mówił poważnie Kiślu
-Nic nie było-skłamał Janek i uśmiechnął się do Blanki
-Kłamiesz i tak-zaśmiał się Rafał.
-Może-wtrąciła się brunetka.-Idę do Werki bo tak sama siedzi. Usiadła koło Weroniki. Po jej minie widać było, że coś jest nie tak
-Co się dzieje?-spytała Blanka
-No pamiętasz jak Ci mówiłam, że Marta kleiła się do Floriana?
-Pamiętam-odpowiedziała
-Dziś do niego pisała, że tęskni za nim i w ogóle.
-Co za suka-wydarła się Blanka na co wszyscy spojrzeli na nią. 















sobota, 19 września 2015

Rozdział szesnasty.

Wartość czasu zależy od osoby z którą się go traci




-Ubieraj się kochanie-powiedział brunet-Idziemy gdzieś
-Ale gdzie?-spytała Blanka-Jak mam się ubrać, skoro nie wiem gdzie idziemy?
-Ubierz jakąś sukienkę lub spódniczkę-odpowiedział
-A o której wychodzimy?-spytała siadając koło swojego chłopaka
-O 19, masz jeszcze godzinę aby się ogarnąć-dał jej buziaka w czoło-Kocham Cię wiesz?
-Wiem, wiem-odpowiedziała przytulając się do niego
-Może pójdziesz się szykować co?-zaśmiał się
-No bym musiała-brunetka pocałowała Janka i poszła do pokoju po swoje rzeczy, wyrzuciła na łóżko wszystkie swoje sukienki i myślała którą ubrać. W ostateczności wzięła . Poszła do łazienki, wzięła prysznic i zaczęła się szykować. Włosy lekko podprostowała i zrobiła sobie mekki makijaż. Po niecałych 40 minutach była już gotowa.
-No jaka ślicznie-powiedział brunet na widok swojej dziewczny
-Dziękuje-pocałowała go w poliko-Też już jesteś gotowy?
-Tak-odpowiedział-Możemy już iść

***
-Tego się nie spodziewałam-odpowiedziała brunetka-Jesteś cudowny
-Proszę usiądź-odsunął brunetce krzesło, a sam po chwili usiadł naprzeciwko niej-Postanowiłem, że wybierzemy się na pierwszą naszą romantyczną kolacje.
-Masz w sobie troszkę romantyka-zaśmiała się-Teraz moja kolej, żeby Ci coś powiedzieć
-No zamieniam się w słuch-uśmiechnął się do niej
-Jak przyjechałeś i poszedłeś spać, zadzwoniła do mnie znana projektantka mody i chciała abym wzięła udział w jej pokazie-powiedziała-Później telefon przejął ten fotograf co robił mi sesje do Waszych sklepów. Co mam zrobić?
-No jak to co-odpowiedział radośnie-Zgodzić się
-No tak, wszystko ok-odpowiedziała-Ale chodzi o to, że przez dobre dwa miesiące musze być ciągle w Warszawie.
-I w czym problem?-spytał
-Janek chodzi o to, że będę musiała codziennie dojeżdżać do Warszawy.
-Jak codziennie, chyba możesz u mnie zamieszkać przez ten czas tak?
-No ja nie wiem-odpowiedziała-Ty też masz swoją pracę, fanów i w ogóle.
-W to fanów nie mieszaj, spędzam z nimi każdą moją wolną chwile-uśmiechnął się-Też mam życie prywatne, więc nie widzę problemu żebyś mieszkała u mnie
-Nie wiem serio-odpowiedziała-Muszę jeszcze z rodzicami porozmawiać o tym.
-Dobrze kochanie, pamiętaj moje drzwi od mieszkania są zawsze dla Ciebie otwarte
-Kochany jesteś-uśmiechnęła się do niego

***
-Może pojedziemy do moich rodziców?-spytała brunetka-Wtedy z nimi porozmawiamy o tej przeprowadzce do Ciebie na ten czas.
-Dawno mnie nie było u Twoich rodziców-uśmiechnął się
-No ostatni raz byłeś, jak jeszcze my byliśmy przyjaciółmi, teraz jesteśmy parą-po tych słowach pocałowała chłopaka, a on odwzajemnił pocałunek.
-A kiedy pojedziemy?-spytał brunet
-Możemy jutro i wrócimy wieczorem
-No ok-powiedział-Idź się wykąpać a ja sprawdzę pociąg
-Dobrze-dała mu buziaka i poszła do łazienki. Po 30 minutach wyszła z łazienki-Jestem
-Teraz ja idę się szybko wziąć prysznic i do wyrka bo jutro o 7:20 mamy pociąg
-Dobra, dobra-odpowiedziała, położyła się do łóżka i wzięła laptopa Janka, zobaczyła, że na pulpicie jest folder ''Foczki Jana'', weszła i było tam pełno zdjęć dziewczyn, które miały coś z jego kolekcji ubrań.
-No ładnie się bawisz-powiedziała do Janka, który się koło niej położył
-O co chodzi?-spytał
-O nic, o nic-zaśmiała się
-Dobrze-złapał ją za głowę, przysunął ją do Siebie i ją pocałował
-Idziemy spać-powiedziała odkładając laptopa-Dobranoc skarbie
-Dobranoc-odpowiedział i dał jej buziaka

***
-Cześć mama!-przywitała się z nią
-Dzień dobry-powiedział Janek
-No dzień dobry, dzień dobry-uśmiechnęła się do nich ciepło-Dawno Cię tu Janek nie było
-No właśnie mamo-powiedziała brunetka-Musimy porozmawiać
-Mam się bać?-spytała
-Nie ma czego proszę Pani-powiedział Janek
-O dzień dobry-w salonie zjawił się tata-Miło Was widzieć
-Dzień dobry powiedział Janek
-Cześć tata-wstała i dała tacie buziaka w poliko
-Więc jak jesteśmy wszyscy to możemy porozmawiać-powiedział Janek-Blanka zaczynaj
-No więc tak-dziewczyna opowiedziała całą sytuacje-Więc chodzi o to, czy mogłabym zamieszkać z Jankiem przez dwa miesiące, abym nie musiała dojeżdżać
-No ja nie wiem-powiedziała mama
-No weź mamo-powiedziała Blanka błagalnym głosem-Chociaż miesiąc
-Dobra-powiedziała-A Janek co o tym myślisz?
-Proszę Pani, ja sam to zaproponowałem-powiedział-Chce mieć Blankę codziennie przy sobie, więc dla mnie to wspaniały pomysł
-No dobrze-odezwał się tata-To tak, macie miesiąc na próbę, jeżeli będzie coś nie tak, Blanka wracasz do domu-zaśmiał się
-To jakaś groźba czy co?-spytała
-Nie, ostrzeżenie-wybuchł śmiechem
-Dobra, dobra-powiedziała

**Miesiąc później**
-Pamiętasz jak Ci mówiłem, że jak wrócę z wakacji to pojedziemy gdzieś razem?-spytał
-Zapomniałam o tym misiek-odpowiedziała
-No wiesz Ty co-zrobił niby złą minę-Za 4 dni mamy wylot do Chorwacji na tydzień
-Coooo?-spytała brunetka-Dlaczego mi wcześniej nie powiedziałeś?
-Nieeeeespodzianka-wydarł się i dał jej buziaka
-Głupek
-Kochasz tego głupka-powiedział
-Nawet nie wiesz jak bardzo-powiedziała i dała bu buziaka
Blanka jest już z Jankiem ponad 3 miesiące, od miesiąca mieszkają razem. Są szczęśliwi i bardzo w sobie zakochani. Z dnia na dzień zakochują się w Sobie coraz bardziej. Blanka robi mini karierę jako modelka do zdjęć, podoba jej się to. Sprawia jej to mega frajdę a przy okazji zarabia pieniądze.

**5 dni później**
Blanka i Janek właśnie są w Chorwacji, wybierają się razem na spacer, zwiedzić a później na plaże. Jutro będą równe 3 wspaniałe miesiące odkąd są razem. Blanka zaplanowała na jutro  kolację.
-O czym myślisz?-spytał brunet
-Ogólnie myślę o wszystkim i o niczym-uśmiechnęła się do niego
-Teraz wyłącz myślenie i chodź na spacer-wziął dziewczynę za rękę i wyszli z pokoju.

***
-Pięknie tu-zachwycała się-Jest wspaniale
-To będą najpiękniejsze wakacje nasze-odpowiedział. Szli uliczkami, zwiedzali miasteczko, robili sobie pełno zdjęć. Po prostu byli razem szczęśliwi.
-Idziemy na jakieś lody czy kawkę?-spytał chłopak
-Oki-odpowiedziała i poszła za chłopakiem. Weszli do pierwszej lepszej kawiarni. Blanka usiadła koło Janka i zastanawiali się co sobie zamówić. Po namysłach zamówili sobie duży puchar lodów, który zjedzą wspólnie.
-Cześć Janek- Na przeciwko nich stała....




*************************************************************************************************************




sobota, 12 września 2015

Rozdział piętnasty.

Każdy zasługuje na drugą szansę po warunkiem, 

że druga nie oznacza piętnastej



-Słucham-powiedziała dziewczyna nie patrząc kto dzwoni
-Hej, wpadniesz dziś na imprezkę do mnie?-spytał Florian, brunetka od razu poznała głos przyjaciela.
-Bardzo chętnie-powiedziała-Jutro Janek wraca w nocy więc pasuje
-On dopiero będzie koło 13-odpowiedział
-Tęsknie już za nim bardzo-westchnęła 
-On za Tobą też-powiedział-Dla was teraz to jest sprawdzian zaufania i w ogóle. Dobra Blanka, porozmawiamy jak przyjedziesz. Będziemy czekać na Ciebie!
-Do zobaczenia!
-Napisz tylko kiedy masz pociąg, żebym mógł po Ciebie z wyjechać.
-Ok, ok-zaśmiała się


***
-Cześć-przytulił ją Florian
-Cześć-odwzajemniła uścisk
-Poznaj Macieja-powiedział-Maciej poznaj Blankę
-My się chyba już znamy-uśmiechnął się chłopak-Grałem z Jankiem a Ty wtedy weszłaś do pokoju
-Rembol tak?-spytała
-Tak, tak-zaśmiał się-Miło mi cię poznać teraz
-Mi Ciebie również-odpowiedziała-To jak jedziemy?
-No pewnie, jedziemy na działki bo tam już wszyscy są
Cała trójka wsiadła do auta i pojechali na działki. Brunetka cały czas myślała o Janku, od wczoraj się do niej wcale nie odezwał, a widziała, że był na facebook'u. Z zamyśleń wyrwał ją dźwięk powiadomienia snapchat'a, zobaczyła, że Janek coś jej wysłał. Dziewczyna odczytała snapa i ją zamurowało. Na zdjęciu był Janek i Marta która dawała mu buziaka..
-Mam ochotę się napierdolić-powiedziała
-My też-odpowiedział Maciej. Na co cała trójka wybuchła śmiechem,Po chwili wjechali na działki, zaparkowali auto i poszli do reszty znajomych
-Blaaaaaaaaaanka-wydarła się Weronika-Tęskniłam za Tobą
-Ja za Tobą też-przytuliła ją-I jak tam Janek?
-Nie widziałaś snapa od niego?-spytała-Może tylko mi go wysłał żeby zrobić mi na złość.
-Nie widziałam, ale zaraz zobaczę-powiedziała i sprawdziła snapchat'a-Nie cierpię tej suki. Do Floriana też się kleiła, z nią trzeba krótko.
-Co masz na myśli?-spytała
-Nie wiem, ale coś się wymyśli-odpowiedziała-W końcu to my-wybuchła śmiechem.

***
-Blanka żyjesz?-spytał lekko pijany Maciej
-Żyje-wybełkotała
-Przecież Ty jesteś napierdolona jak szpak-zaśmiał się Artur
-Pierwszy raz i ostatni-odpowiedziała
-Jakby Cię teraz Janek zobaczył..
-No co?-wstała brunetka-Niech zajmie się Sobą i swoją Martusią-wstała i poszła w stronę bramy
-Ja z nią pójdę, wiem o co chodzi-powiedział Maciej
-Nie odpierdol niczego-powiedziała Wera-Wiesz, że to dziewczyna Janka
-Nawet nie miałem nic takiego na myśli-uśmiechnął się do niej-Nie bój się nic nie zrobię.
-Mam nadzieje-odpowiedziała
-Idź za nią-wydarł się Florek, a Maciej pobiegł za Blanką
-Czekaj Blanka-powiedział
-Czemu on mi to robi?-spytała-Czemu
-Nie mam pojęcia Blanka-odpowiedział jej-On jest naprawdę z Tobie zakochany i Cię kocha.
-Jakby mnie kurwa kochał to by takiej szopki nie odwalał-powiedziała z łzami w oczach-Naprawdę mnie to boli, jestem zazdrosna o niego. On jest ponad 1000 km ode mnie, co ja mam myśleć o tym wszystkim?
-Blanka uspokój się, on dziś wraca, musicie porozmawiać o tym. Oboje jesteście o Siebie zazdrośni jak jacyś wariaci 
-Nie przeginaj-na jej twarzy pojawił się uśmiech
-Ooo i taki uśmiech ma być zawsze-powiedział-Zróbmy sobie zdjęcie
Chłopak zrobił zdjęcie i wstawił na insta z podpisem ''Najlepsze rozmowy nocą! Jutro widzimy się  13 pod Pałacem Kultury! Trzeba przywitać ekipę, która wraca z  wakacji!!''. 
-Wracamy już bo mi zimno-odpowiedziała
-Chyba ten spacer dobrze Ci zrobił-powiedział Maciej-Wytrzeźwiałaś
-No chyba tak-odpowiedziała-Ale lepiej, bo i tak źle się czuje, chce już znaleźć się w wyrku
-Zamówię Taksówkę i Cię odwiozę-odpowiedział-U Janka nocujesz?
-Tak u niego-odpowiedziała-A Ty?
-U Floriana jestem-powiedział-Pójdziesz przywitać Janka?
-Poczekam na niego w domu-odpowiedziała
-Musicie sobie wszystko wyjaśnić Blanka

***
Dziewczyna weszła do mieszkania i szybko poszła podładować swój telefon. Zobaczyła, że ma 3 wiadomości i 2 nieodebrane połączenia od Janka. Weszła na facebook'a i napisała do chłopaka.

B:Coś się stało, że dzwoniłeś? Padła mi bateria a byłam na grillu u Floriana
J:Dużo się stało, poznałaś już Macieja?
B:O co Ci misiek chodzi?
J:O nic Blanka, o nic. Czemu mi nie napisałaś, że jedziesz na grilla?
B:Dowiedziałam się o tym rano..
J:Jasne, jasne.
B:Jutro się widzimy <3.
J. Nom.
B.A jak tam Marta?
J:Dobrze a Rembol?
B:Tez dobrze. Idę spać, cześć.
J:Cześć.

Poszła wziąć prysznic i położyła się do łóżka. Sprawdziła jeszcze insta i fejsa. Odłożyła telefon i od razu usnęła.. 
Nazajutrz dziewczynę przebudził promienie słońca, które wpadały przez okno. Spojrzała na zegarek i zobaczyła, że jest 12:30. Szybko wstała  z łóżka i poszła do łazienki, wzięła prysznic, owinęła się ręcznikiem i wyszła po rzeczy. Wróciła do łazienki ubrała się, umalowała i wyszła z łazienki. W salonie siedział Janek. Chłopak wstał i podszedł do niej
-Kocham Cię-powiedział i ją pocałował. 
-Ja Ciebie też-odpowiedziała i wtuliła się do niego
-Nigdy więcej nie zostawię Cię samej, będziesz jeździła ze mną-powiedział
-Przepraszam za te sceny zazdrości-powiedziała
-Ja Ciebie też przepraszam.
Chłopak usiadł na łóżku a dziewczyna usiadła mu na kolanach. Wyciągnęła telefon i zrobiła sobie z nim zdjęcie jak daje mu buziaka i wstawiła na insta ''W końcu wrócił!<3''











sobota, 5 września 2015

Rozdział czternasty.

Nic nigdy nie jest takie, jak wydaje nam się że będzie

I tak minęły trzy tygodnie od kiedy Blanka jest z Jankiem. Dziewczyna jest bardzo szczęśliwa z chłopakiem, spotykają się jak tylko mogą. Dziś wybierają się na grilla do Floriana, bo jutro ekipa Terefere jedzie na obóz z fanami.
-O której na tego grilla idziemy?.-spytała.
-O 19 kochanie.-odpowiedział-Idziesz się jeszcze położyć?.
-No idę bo dopiero jest 10, dziś możemy poleniuchować skoro nic nie musimy robić.-powiedziała brunetka kładąc się koło Janka-Jak wrócisz z Włoch to możemy się razem wybrać na jakieś mini wakacje.
-Bardzo chętnie-odpowiedział i się do niej przytulił
-Jutro już jedziesz-powiedziała
-Dasz sobie radę beze mnie?.-spytał dając jej buziaka w czoło.
-Chyba tak.-spojrzała na niego-Nie będziesz rozglądał się za innymi dziewczynami?
-Coś Ty, szkoda, że nie chcesz jechać z nami.
-Nie chce jechać Janek, wiesz dobrze, że to jest obóz z fanami, to ich szansa, żeby pobyć z Tobą.-uśmiechnęła się do niego.-przecież będziemy w kontakcie, damy rade kochanie
-Mam nadzieje, że damy-pocałował ją a dziewczyna odwzajemniła pocałunek.

**2 godziny później**
Dziewczyna przebudziła się wtulona w Janka, wydostała się z objęć swojego chłopaka aby go nie budzić. Wzięła rzeczy i skierowała się do łazienki. Po 20 minutach wyszła i zobaczyła, że Janek jeszcze śpi, poszła do kuchni i zaczęła przygotowywać obiad. Po jakiś 40 minutach poczuła, że ktoś się do niej przytula. Odwróciła i zobaczyła zaspanego Janka.
-Dzień dobry kochanie-powiedział dając jej buziaka-Widzę, że gotujesz obiadek
-Tak gotuje, idź się ogarnąć bo niedługo będzie obiad
-Dla Ciebie wszystko-powiedział wychodząc z kuchni


**6 godzin później**
-Janek jesteś już gotowy?-spytała brunetka
-Jeszcze chwilkę-powiedział, rzucając rzeczami po pokoju-Widziałaś może moją czarną bluzę?
-Tak, jest w kuchni na krześle-powiedziała
-A Tobie zimno nie będzie?-spytał chłopak
-Raczej nie, wezmę najwyżej bluzę-odpowiedziała z uśmiechem
-To weź tą moją białą najwyżej-powiedział
-Dobrze-pocałowała go 
-Możemy już wychodzić-powiedział
Chłopak zamknął drzwi, a dziewczyna w tym czasie zamówiła taksówkę. Po 30 minutach byli u Floriana. Była już tam cała ekipa terefere i paru nieznajomych Blance osób. Spojrzała na ławkę i zobaczyła Martę. 
-I znów to samo-powiedziała po cichu
-Mówiłaś coś skarbie?-spytał Janek
-Nic, nic-dała mu buziaka
-Dobra chodźcie-zawołał Filip-Trzeba zrobić imprezę pożegnalna, jutro wyjeżdżamy.
-Blanka a Ty zostajesz u Janka czy jak?-spytał Florian
-No zostaje jeszcze przez 3 dni, później tato po mnie przyjeżdża bo biorę króliczka i kwiatka do Siebie-zaśmiała się
-Ale ja się miałem nim opiekować-powiedział udając smutnego
-To zrobimy tak, ja będę się nim opiekowała przez 3 dni, a Ty resztę co?-spytała
-Pasuje-zaśmiał się.
Impreza trwała w najlepsze, wszyscy się świetnie bawili, nawet Marta nie zepsuła tego dnia im. Próbowała złapać kontakt z Blanką, ale jakoś dziewczyna nie była do tego przekonana. Brunetka wróciła z Jankiem do domu po 3, poszli się wykąpać i od razu spać.

Nazajutrz brunetkę obudził hałasujący Janek, który się pakował.
-Mogłeś mnie obudzić-powiedziała-Pomogłabym Ci się spakować.
-Słodko spałaś, więc nie chciałem Cię budzić-podszedł i dał jej buziaka
-Dobrze, dobrze-powiedziała wstając, ubrała szlafrok i pomogła mu się do końca spakować.
-Nadal jesteś przekonana, że nie chcesz z nami jechać?-powiedział
-Tak Janek-powiedziała-Oddaje Cię teraz fanom.-dała mu buziaka
-Kocham Cię
-Ja Ciebie też mocno kocham-pocałowała go
-Pamiętaj kochanie-powiedział-Klucze od mieszkania masz, więc jak będziesz chciała to przyjeżdżaj kiedy chcesz tutaj
-Dobrze, dobrze-odpowiedziała

**wyjazd Janka**
-pilnuj mi go-powiedziała do Rafała-Jesteś najbardziej ogarnięty
-Dobrze spokojnie-odpowiedział
-I pilnuj też reszty i Siebie-poczochrała go po włosach-Będę za Wami tęsknić
-My za Tobą też-odpowiedział-Kto nam będzie robił obiady i kolacje-zaśmiał się. Po chwili przy nich pojawił się Filip z Stasiem
-To cześć Blanka-powiedzieli obydwoje razem i ją przytulili
-Cześć, cześć-odwzajemniła uścisk.
Po chwili koło niej zjawił się Janek. Przytulił ją bardzo mocno
-Będę tęsknił-powiedział
-Ja też-dała mu buziaka
-Masz na Siebie uważać a jak jakiś Cię będzie podrywał to mu nogi z dupy powyrywam.
-Spokojnie kochanie, to samo tyczy się Ciebie-powiedziała
-Kocham Cię kotek-pocałował ją
-Ja Ciebie też.-powiedziała mając łzy w oczach
-Ale mi tu nie płacz-powiedział-Będziemy pisać ze sobą kicia
Na te słowa dziewczyna nic nie odpowiedziała tylko pocałowała chłopaka, chłopak odwzajemnił pocałunek.


**3 dni później oczami Janka**
-Patrz to-powiedział Janek do Rafała-Jakaś dziewczyna mi napisała, że widziała Blankę z jakimś chłopakiem na mieście
-Przestań, pewnie specjalnie to zrobiła-odpowiedział-Nie przejmuj się
-No raczej tak-odpowiedział już nieco spokojniej-Tęsknie za nią
-Bo jesteś Janek zakochany i to dlatego-odpowiedział mu
-Pierwszy raz-powiedział uśmiechnięty-Kocham ją bardzo
-Ona Ciebie też
-Dziwne-powiedział wzdychając-patrz.
-To tylko zdjęcie Janek
-Tak, tak-powiedział-Jest na fejsie to zaraz do niej napisze

J:Cześć słońce :*. Co tam u Ciebie? 
B:Cześć, cześć :*. A byłam na mieście, a teraz się pakuje, bo za godzinę tata będzie po mnie. Hefalump jest u Floriana a kwiatka biorę ze Sobą.
J:Dobrze dziękuje <3. A co miało znaczyć to zdjęcie na instagramie?
B:To tylko przyjaciel Janek, spokojnie.
J:Przyjaciel któremu dajesz buziaka, ciekawie.
B:Przestań dobrze?
J:Jak chcesz, uciekam pa!


Poszedł do namiotu dziewczyn i zastał tam tylko Martę. 
-O hej Marta-powiedział 
-Cześć Janek-odpowiedziała z uśmiechem
-Podoba Ci się tu?-spytał
-Pewnie, jest super-odpowiedziała-Mega fajni ludzie
-Chodź zrobimy sobie zdjęcie-powiedział. 
Zrobił zdjęcie i wstawił na insta z podpisem ''3 dzień za nami! A tutaj macie foteczkę z super fajną Martą! :*''. Od razu dostał wiadomość sms.






***************************************************************************************************************

CZEŚĆ I CZOŁEM KOCHANI.
BARDZO WAS MOCNO PRZEPRASZAM, ZA NIEPISANIE ROZDZIAŁÓW, ALE TAK JAK PISAŁAM NA ASKU, MIAŁAM MEGA PROBLEMY RODZINNE. <3
OD DZIŚ ROZDZIAŁY BĘDĄ DODAWANE REGULARNIE W KAŻDĄ SOBOTĘ.!

BUZIAKI! :*

piątek, 14 sierpnia 2015

Rozdział trzynasty.

Chodź tu do mnie....


-A teraz solenizantka zatańczy z swoim tatą-powiedziała mama
Na co wszyscy zrobili kółko a Blanka zaczęła tańczyć z tatą do swojej ulubionej piosenki
-Brakuje mi go tutaj-powiedziała tacie 
-Na pewno przyjdzie-powiedział tata 
-Mam nadzieje-przytuliła się mocniej do taty. Po chwili tata zauważył chłopaka więc  obrócił Blankę w jego stronę, wtedy dopiero zobaczyła, że przy jej mamie stoi Janek w garniturze, chłopak podszedł do niej i to taty
-Mogę Panu porwać córkę do tańca?-spytał
-Możesz, wiedziałem, że przyjedziesz-powiedział tata
-Nie mogłem opuścić tak ważnego dnia-odpowiedział z uśmiechem. Dziewczyna poczuła się najszczęśliwszą osobą na świecie, przytuliła się do Jasia i zaczęli tańczyć. Po skończonym tańcu, chłopak chciał porozmawiać z Blanką. Wyszli na zewnątrz i usiedli na huśtawce. 
-Jednak przyjechałeś-powiedziała radośnie
-Musiałem-odpowiedział-Czułbym się, źle gdyby mnie tu nie było.
-Rozumiem-oparła głowę na jego ramieniu.
-Słuchaj, masz tu ode mnie prezent-podał jej pudełko-Otworzysz to dopiero gdy będę w domu dobrze?
-Dobrze, a powiesz chociaż co tam jest?-spytała
-Nie mogę, to jest niespodzianka. Ale obiecuj, że dopiero otworzysz to jutro tak?-chciał się upewnić
-Dobrze, dobrze-powiedziała-Chodź do środka. 
Osiemnastka powoli się rozkręcała, niespodziankę dziewczynie zrobili też chłopacy z Weroniką, którzy pojawili się na jej urodzinach. Wszystko szło po myśli brunetki.. 
-Chyba się upiłem-zawołał Filip
-Mam z Wami same problemy-powiedziała Weronika
-O której jedziemy do domu?-spytał Rafał
-A wy do domu chcecie jechać?-wtrąciła się mama
-No tak-odpowiedział Rafał
-Przecież Was do domu w takim stanie nie puszę, jesteście pijani-powiedziała-Przenocujecie u nas-dodała-I nie ma żadnych wymówek
-Uwielbiam Twoją mamę-powiedział Janek przytulając Blankę
-Wiadomo-odpowiedziała. 

Następnego dnia jako pierwsza wstała Blanka a za nią Weronika, dziewczyny siedziały i rozmawiały w kuchni.
-Kurwa-wydarł się Florian-Mój łeb
-Mój też-w kuchni pojawił się Filip-Wszystko przez Blankę
-No co wszystko moja wina?-spytała dziewczyna
-Janek jest wszystkiemu winien-powiedział Florian-On nam kazał przyjechać.
-Nie gadaj głupot, tylko sami wpadliście na pomysł, żeby tu przyjechać-wtrąciła się Weronika-I jeszcze do mnie dzwoniliście, żebym Was zawiozła. 
-Czego ja się dowiaduje-zaśmiała się Blanka
-Janek jeszcze śpi?-spytał Florian
-No, ale długo sobie nie pośpi-powiedziała dziewczyna nalewając zimnej wody do butelki. Po cichu weszła do pokoju w którym spał Janek z Rafałem i wylała na nich wodę i uciekła, było tylko słychać wrzaski
-kuuuuuuuuurwa-wydarł się Rafał-Zabije kurde tego kto to zrobił
-Blanka-wydarł się Janek-Pożałujesz tego. Chłopak wybiegł z pokoju i pobiegł do kuchni. Tam stała Blanka i się śmiała razem z chłopakami, a Wera wszystko nagrywała. Janek nalał wody do kubka i podszedł do Blanki, próbował ją oblać ale nie dawał rady. W pewnym momencie tak się stało, że Janek przybliżył swoje usta do jej ust i ją pocałował. 



**3 godziny później**
-Musicie już jechać serio?-spytała Blanka
-Tak-odpowiedział Florian-Ale przecież chyba jeszcze się zobaczymy co nie? Po dzisiejszym dniu stwierdzam, że będziesz stałym bywalcem u nas
-Dobra cicho-zaśmiała się Blanka
-No to nic-powiedział Janek-Będziemy musieli się żegnać, bo jadę z nimi.. 
-Szkoda-powiedziała smutna. Brunetka pożegnała się z Weroniką, Florianem, Filipem i Rafałem. Podeszła do Jasia i go przytuliła-Dziękuje za wczoraj
-Nie ma za co-powiedział chłopak i dał jej buziaka w usta-Jak wyjedziemy to możesz otworzyć ten prezent ode mnie dobrze?
-Dobrze-odpowiedziała przytulając go jeszcze mocnej


**Pół godziny później**
-Mamo, wiesz gdzie jest takie niebieskie pudełeczko?-spytała
-Tak, na szafce w salonie, a co?-spytała rodzicielka
-A nic, dziękuje-dziewczyna wzięła pudełko i poszła do swojego pokoju. Otworzyła zawartość a tam była płyta z napisem ''Sto lat księżniczko'', wzięła laptopa i odtworzyła tą płytę. Na samym początku był krótki wstęp 

''Tak jak wiesz, dziś masz 18-naste urodziny, chciałbym Ci życzyć: dużo zdrowia, radości, abyś zawsze miała uśmiech na twarzy, mniej nerwów i wyzywania mnie :p. dużo kasy, spełnienia najskrytszych marzeń i oczywiście księcia na białym koniu. :)''

Po chwili pojawiły się ich wspólne zdjęcia, filmiki które nagrywali a na końcu pojawił się Jasiek który mówił:                                                                                                          

''Tak jak wiesz, widzieliśmy się pierwszy raz jak była akcja z coca colą, od tamtego dnia oszalałem na Twoim punkcie, szukałem Cię, dodawałem z Tobą zdjęcia, ale nikt nic nie pisał, że to Ty. Dopiero Weronika dowiedziała się, jak się nazywasz i skąd jesteś. Wtedy w ten dzień co już się lepiej poznaliśmy, przyjechałem do Łodzi żeby Cię szukać. Nawet nie wiesz jaki byłem wtedy szczęśliwy, najszczęśliwszy na świecie. Po prostu zakochałem się w Tobie . Po prostu szaleje za Tobą i mogę Ci teraz powiedzieć, że o Tobie wtedy w klubie mówiłem. Tak więc to chyba wszystko, więc jeszcze raz życzę Ci wszystkiego najlepszego słońce. Pamiętaj, że Cię kocham''

Blanka wyłączyła filmik i się popłakała. Napisała sms do Janka 










czwartek, 13 sierpnia 2015

Rozdział dwunasty

Zazdrość jest piękna, bo pokazuje nam co chcemy osiągnąć. 


-To już ta godzina-powiedziała Blanka
-Która?-spytał Paweł ziewając 
-W pół do szóstej-odpowiedziała uśmiechnięta 
-O boże-zaśmiał się-Całą noc przesiedzieliśmy i przegadaliśmy, oby więcej takich nocy było
-No pewnie-powiedziała-Kiedyś nam tematów do rozmów zabraknie
-Coś Ty, nigdy-powiedział-Zawsze znajdzie się jakiś temat do rozmów-dodał
-Patrz jaki piękny wschód słońca-powiedziała-szkoda, że Janka nie ma-dodała
-Piękny jest, a to czujesz coś do Janka?-spytał
-No można powiedzieć, że tak-powiedziała-Ale mniejsza, zachwycajmy się dalej wschodem słoneczka
-Nie zmieniaj tematu. Jeżeli coś do niego czujesz, to czemu mu tego nie powiesz? Nie lepiej, żeby o tym wiedział?
-Raczej nie chce żeby o tym wiedział, sam mi wczoraj mówił, że zakochał się w jakieś dziewczynie-powiedziała-A nie chce psuć naprawdę naszej przyjaźni-dodała
-Nie zepsujesz, skąd wiesz czy to o Ciebie nie chodziło?
-Nie rób nadziei-zaśmiała się-Ale raczej nie, bo by inaczej się zachowywał nie sądzisz?
-No nie wiem, nie wiem. 
-Dobra zmienimy może temat co?-spytała-A no właśnie, bo ciągle rozmawiamy o mnie i o Janku, a może Ty coś opowiesz mi o Twoich miłosnych sprawach?
-A Co mam Ci mówić?-spytał-Nie znalazłem jeszcze swojej miłości
-Nie szukaj jej, ona sama prędzej czy później się odnajdzie-poklepała go po ramieniu
-Nie klep mnie-zaśmiał się
-Jesteś z charakteru strasznie podobny do mojej przyjaciółki Nadii-powiedziała-Tak samo zawzięta jak Ty-wybuchła śmiechem-I też nerwus-dodała
-Opanuj mi się tutaj-zaśmiał się
-A Wy co robicie?-znikąd pojawiła się Pani Dorotka
-Siedzimy, rozmawiamy i wygłupiamy się-odpowiedział jej Paweł
-A Janek gdzie?-spytała 
-Śpi
-Ile tu siedzicie?-spytał Pan Piotr. 
-No można powiedzieć, że 6 godzin-powiedziała Blanka
-A dlaczego Wy nie śpicie?-spytał Paweł
-Można powiedzieć, że tata idzie do pracy-powiedziała mama-A wiesz, że musi wstawać przed 6 żeby się uszykował. 
-A no tak-powiedział-zapomniałem
-Dobra my idziemy, wy też zaraz przyjdźcie bo się przeziębicie-powiedziała mama
-Nie przesadzaj mama-powiedział Paweł-Jest lato
-Nie pyskuj mi tu-odpowiedziała i poszła z panem Piotrem do domu. 
-śpiąca jestem-powiedziała Blanka-zaraz idę spać, tak pewnie obudzę się koło 10, jak nie prędzej. 
-Dobra to chodź, idziemy-powiedział-Jak się rzucę na wyrko to nie wstanę do wieczora-zaśmiał się. 

**3 godziny później**
-Blanka wstawaj-krzyczał Janek-Idziemy na miasto
-Daj mi pospać jeszcze z 20 minut-otworzyła oczy i zobaczyła bruneta który stał nad nią z kubkiem wody
-Jak nie wstaniesz teraz to Cię obleje wodą-powiedział
-Proszę jeszcze z 20 minut-powiedziała-Ja dopiero o 6 poszłam spać.
-Co robiłaś?-spytał siadając na łóżku 
-Siedziałam z Pawłem na dworze-odpowiedziała i przykryła głowę poduszką
-A rozumiem-odpowiedział i wyszedł z pokoju. Dziewczyna wiedziała, że Janek się obraził znała go niby krótko, ale wiedziała o nim bardzo dużo. Więc wstała niechętnie z łóżka, wzięła rzeczy i zniknęła w łazience. Wzięła prysznic, włosy spięła w kitkę i lekko się umalowała. Zeszła na dół i zobaczyła, że w kuchni siedzi już Paweł, Pani Dorota ale nie ma Janka
-Dzień dobry-przywitała ją ciepło Pani Dorotka-Jak się spało?
-Dzień dobry, bardzo dobrze-odpowiedziała-Janek gdzie jest?
-A szykuje się, bo idziecie na miasto co nie?-spytała
-Tak-powiedziała-A Ty czemu nie śpisz?-skierowała pytanie do Pawła
-Nie śpię od 6-wybuchł śmiechem-Wcale nie spałem-powiedział-Ale raczej zaraz pójdę, bo mi się oczy zamykają. A gdzie wy idziecie?
-Chyba na miasto-odpowiedziała
-Jesteś gotowa?-w kuchni pojawił się Janek
-Tak jestem, możemy iść-odpowiedziała.
Ubrała buty i wyszli na miasto. Szli w ciszy, po chwili Blance przypomniało się, że ma zaproszenie na swoje osiemnaste urodziny dla Janka
-Masz-podała mu kopertę
-Co to-spytał
-No zobacz, a nie się pytasz-odpowiedziała mu
Chłopak otworzył kopertę i zobaczył zaproszenie. 
-Nie wiem czy będę-powiedział
-No ok-powiedziała smutno

**tydzień później**
Dziś są urodziny Blanki, tak się składa, że wypadają w ten sam dzień w którym Blanka je wyprawia. Odkąd wróciła od Janka prawie ze sobą nie piszą, nawet nie wie czy on dziś pojawi się na ich urodzinach. Z tego co wie Janek i reszta ekipy ma spotkanie z fanami. 
Brunetka od rana jest zabiegana. Tu fryzjer, tu musi paznokcie zrobić, wszystko uszykować.
-Spokojnie misia-powiedziała Nadia-Wszystko będzie okej
-Mam nadzieje kurczę. Jak myślisz Janek się pojawi?-spytała
-Szczerze, nie liczyłabym na to-powiedziała-Ale może nas wszystkich zaskoczy i się pojawi.
-Chciałabym-powiedziała smutno
-Przestań się dołować-wydarła się-Dziś są Twoje urodziny, powinnaś się cieszyć, w końcu masz te wymarzone 18-naście!
-Dobra, dobra-powiedziała

**4 godziny później**
-Jeszcze dwie godziny i szykuje się mega balet-powiedziała Blanka do Pawła
-Przepraszam naprawdę, że nie mogę być tam. Ale jak wiesz, praca-powiedział-Uda nam się to nadrobić. A Janek coś pisał?
-Nic nie pisał-odpowiedziała-A Tobie?
-Do mnie pisał ogólnie co tam i takie tam
-A no rozumiem-powiedziała-Dobra Pawcio ja kończę idę się ogarnąć, do fryzjera jednak nie idę. Zrobię sobie loczki i tyle. 
-Wyślij mi później zdjęcie jak wyglądasz-odpowiedział
-Dobrze papa-powiedziała
-Pa szwagierka
Dziewczyna odłożyła telefon i poszła do łazienki. Wzięła długą i relaksującą kąpiel. Wyszła z łazienki, owinęła się ręcznikiem i poszła po swoją sukienkę. Wróciła najpierw zrobiła sobie loki, makijaż a później się ubrała. Zrobiła sobie zdjęcie i wstawiła na insta z podpisem to już dziś! Jeszcze niecała godzinka u szykuje się mega balet! ''Czasem brak jednej osoby sprawia, że czujemy się jak na bezludnej wyspie!!!!''


**Oczami Janka**
Chłopak właśnie się szykuje na spotkanie z fanami. Ciągle myśli o Blance i o tym, że ma dziś urodziny. Z myśleń wyrwał go Rafał
-Zobacz-pokazał zdjęcie Blanki-Brakuje TYLKO Ciebie tam
-Zdaje Ci się-odpowiedział-Gdyby jej brakowało mnie, napisałaby to
-A myślisz, że nie chciała?-w pokoju pojawił się Florian-Przez tydzień pisała ciągle do mnie, pytała się co u Ciebie, czy coś o niej mówisz-powiedział-Gdyby jej na Tobie nie zależało, to by nie pisała wcale chłopie. Ogarnij się serio. 
-Zdążę?-spytał Janek-O której mam pociąg?
-Pociągiem nie dasz rady, więc masz pecha-powiedział Rafał-Mogłeś myśleć wcześniej, anie teraz. 
-Jak kocham to dam radę-powiedział-A wy nie pojedziecie?-spytał Janek-Przecież też zaproszenie dostaliście
-My się z Blanką już widzieliśmy-powiedział Rafał
-Jak to?
-No tak, pojechaliśmy kiedyś do niej, jak Ty byłeś u Martina-powiedział-Daliśmy prezent, kupiliśmy jeszcze taki mały torcik 
-Aha-odpowiedział Janek-Dzięki za wiadomość
-Myśleliśmy, że pojedziesz na jej urodziny-powiedział Florian-My nie możemy, musi iść na to spotkanie
-Powiedźcie fanom, że następnym razem będę-powiedział i poszedł na dół.

**Oczami Blanki**
Wszyscy powoli zaczęli się schodzić. Ciągle rozglądała się czy nie ma Janka. Ale na marne. Pewnie, teraz właśnie siedzi z fanami i się dobrze bawi. Zależało jej na tym, aby Janek był na jej urodzinach.





środa, 12 sierpnia 2015

Rozdział jedenasty

Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz, one przyjdą same. 



Następnego dnia brunetkę przebudził wbiegający do pokoju  Janek
-Blanka wstawaj-powiedział-Za godzinę mamy pociąg
-Kurde, a ja muszę jeszcze do sklepu iść-szybko wstała, wzięła naszykowane rzeczy i zniknęła w łazience. Po 10 minutach wyszła i zeszła na dół. 
-Jak chcesz to możemy  kupić coś jak przyjedziemy do mnie. Przecież to nie jest jakaś wiocha czy coś, tam też są sklepy jakby coś-zaśmiał się
-No to dobrze-odetchnęła z ulgą-Jak myślisz polubią mnie Twoi rodzice i bracia?
-Pewnie, że tak-odpowiedział-Polubią Cię na pewno, więc nie masz o co się martwić. 
-Mam nadzieje-zaśmiała się
-Gdzie jedziecie?-spytała Asia
-Do moich rodziców-odpowiedział jej Janek
-Mogę z Wami?
-Nie, nie możesz-powiedziała Blanka-za młoda jesteś
-Żal-odpowiedziała i poszła do swojego pokoju. Na co Blanka z Jankiem wybuchli śmiechem.
-Z czego się śmiejecie?-w salonie pojawiła się mama-O której macie pociąg?
-Z Asi-odpowiedziała Blanka-Za 40 minut
-Tata was zawozi?-spytała
-Wczoraj mówił, że nas zawiezie-powiedziała-Ale czy mu się chce, to nie wiem
-Zawiezie Was-powiedziała z uśmiechem mama-Uważajcie na Siebie dobrze?
-Będzie uważać, spokojnie-odpowiedział Janek-Może mi Pani zaufać, Blance nigdy nic się nie stanie.
-Dobrze-odpowiedziała- Miło było Cię poznać, mam nadzieje, że nas jeszcze odwiedzisz-powiedziała 
-Na pewno-uśmiechnął się- Jeszcze Panią odwiedzę i to dużo razy
-Planujesz coś?-spytała 
-Planuje dużo wobec przyjaźni z Pani Córką

**3 godziny później**
-Dzień dobry, jestem Blanka przyjaciółka Janka-powiedziała
-Dzień dobry złotko-przywitała ją ciepło Pani Dorotka*-Cześć synek-przytuliła go
-Cześć mama-odpowiedział-tata w domu czy w pracy?
-W pracy do 17-powiedziała-A Wy jak po podróży? Dużo ludzi było? Głodni jesteście?-zadawała pełno pytań
-Dobrze. Ja nie jestem, ale nie wiem jak Blanka-powiedział Janek
-Lubi Pani czerwone winko?-spytała Blanka
-Pewnie, że lubię-odpowiedziała
-A to bardzo dobrze-zaśmiała się
-A Ty coś planujesz? Na pewno nic nie wypijesz-powiedział z uśmiechem
-Tak tak-powiedziała ironicznie
-Dobra dzieciaki, pakować się do auta, jedziemy do domu-odezwała się Pani Dorota.
Po 20 minutach zajechali do domu. Weszli do mieszkania, a tam siedział jakiś chłopak
-Cześć Paweł jestem-uśmiechnął się do brunetki
-Cześć Blanka-powiedziała
-Janek Twoja dziewczyna?-spytał
-Nie, przyjaciółka-uśmiechnął się do niego
-Dawno Cię tu nie było, jak tam Twoje jutuby mordo?-zaśmiał się
-Trzeba nowy odcinek braciszku nagrać. Tata Blanki ma pełno gier, trzeba z nim się umówić
-Spoko, pasuje. A idziemy dziś na jakieś balety?-spytał
-Możemy iść-odpowiedział Janek-Blanka idziesz z nami dziś?
-No pewnie
-Imprezowiczka?-usiadł Paweł koło Blanki
-Nie, nie-powiedziała
-Pasujecie do Siebie-zaśmiał się-Idealna dla Janka
-Zamknij się-powiedział Janek 
-Chodź idziemy pogadać braciszku-powiedział, po czym wstał i poszedł do kuchni a za nim Janek-Planujesz coś z nią? 
-Nie Twój interes-zaśmiał się-Nie a tak serio, to jesteśmy tylko przyjaciółmi.
-A szkoda, bo widać, że wpatrzona jest w Ciebie jak w obrazek-poklepał go po ramieniu-Dobra chodź tam do niej


**4 godziny później**
-Blanka szykuj się-powiedział Janek-Zaraz wychodzimy, bo jeszcze idziemy do Pawła znajomych na grilla. 
-No ok-powiedziała-Wyciągnęła rzeczy i poszła się uszykować. Po 20 minutach była już gotowa.
-jestem-oznajmiła 
-Dobra to możemy iść tak?-spytał Paweł
-Możemy-odpowiedział Janek-Ładnie wyglądasz-powiedział jej na ucho. Na co dziewczyna miała motylki w brzuchu. 
-Dziękuje-odpowiedziała


**2 godziny później**
-Blanka pogadamy?-spytał Paweł
-No pewnie-odpowiedziała-Co się dzieje?
-Nic-odpowiedział-Planujesz coś z Jankiem?
-Nie, traktuje go jak przyjaciela-skłamała. Słyszała rozmowę Janka z Pawłem, więc nie chciała wyjść na idiotkę i zaprzeczyła wszystkiego.
-Przecież widzę jak patrzysz na niego-powiedział-Mnie kłamać nie musisz
-Nie kłamie-uśmiechnęła się do niego-Chodź zatańczymy-złapała go za rękę i zaczęli tańczyć. 

**Oczami Janka**
-Gdzie jest Blanka?-spytał Kamila*
-Tańczy z Pawłem-odpowiedział
-A no tak-powiedział smutny
-A Tobie co?-spytał
-Nic Kamil nic-powiedział-Chodź na drinka. Trzeba się napić.
-Pasuje mi to-zaśmiał się-Olej ją. 
-Nie, za bardzo mi na niej zależy-powiedział. Wstał i podszedł do tańczącej pary-Odbijany.
-Czubek-zaśmiał się Paweł
-Buźka-powiedziała Blanka
-A Ty co?-spytał chłopak 
-Nic-powiedziała-Tańczyłam sobie tylko z Twoim bratem
-Ta-powiedział okręcając dziewczynę.-Poznałem fajną dziewczynę
-A to super-powiedziała lekko smutna
-Poznałem ją dawno i się zakochałem-zaśmiał się
-A to fajnie, szczęścia Janek-uśmiechnęła się sztucznie. 
-Tylko nie wiem jak ona na to zareaguje-powiedział-Boję się, że mnie odrzuci
-Jesteś wspaniałym chłopakiem, więc raczej Cię nie odrzuci-odpowiedziała-Idziemy usiąść?
-Tak-odpowiedział-Może napijesz się drinka?-spytał
-Pewnie
Wszyscy bawili się świetnie. Nawet Blanka, która była załamana. Starała się zrozumieć, że Janek zakochał się w innej. Nie chciała psuć przyjaźni, która jest pomiędzy nią a chłopakiem. Boi się powiedzieć prawdy Jankowi o tym co do niego czuje. Zakochała się w nim. Czuje się przy nim bezpieczna, jest dla niej wszystkim. 

*4 godziny później**
-Blanka już śpi?-spytał Paweł
-Tak śpi-odpowiedział Janek-A Tobie radze się od niej odwalić
-Spokojnie brat-powiedział-Nie miałem nawet zamiaru się do niej dowalić czy coś
-Mam nadzieje-uśmiechnął się do niego
-To w końcu zastanów się nad sobą-poklepał go po ramieniu Paweł-Dziewczyna widać, że jest w Tobie zakochana. Nie lekceważ tego, bo później będzie za późno.
-Sam nie wiem-westchnął
-To jak nie wiesz, to nie rób jej nadziei-powiedział-Bo po tym co jej powiedziałeś dziś, to raczej sobie odpuści wszystko
-Skąd wiesz?-spytał
-Rozmawiałem z nią. Pytała się, czy wiem coś na temat jakieś dziewczyny-powiedział-Co to za dziewczyna?
-Dziewczyna w której się zakochałem?-spytał
-Taaa
-No poznałem ją niedawno i się w niej zakochałem-powiedział
-Tylko tyle?-spytał Paweł
-Tak jak na razie tylko tyle-dodał z uśmiechem-Idę spać!
-Dobranoc-powiedział Paweł 
Janek poszedł do swojego pokoju, a Paweł siedział w ogrodzie pijąc piwo. 
-Bu-wystraszyła go Blanka
-Co Ty robisz?-spytał
-Nie mogę spać-powiedziała-Janek gdzie?
-Przed chwilą poszedł-powiedział-nie minęliście się?
-Nie coś Ty-zaśmiała się
-Uwielbiam wieczorem siedzieć w ogrodzie i patrzeć w gwiazdy-powiedział rozmarzony
-Ja tak samo-odpowiedziała-Czasem przez całą noc siedzę. Uwielbiam to
-Masz-podał jej koc-Usiądź i patrz
-Spoko-wzięła koc i usiadła koło Pawła na huśtawce.