piątek, 14 sierpnia 2015

Rozdział trzynasty.

Chodź tu do mnie....


-A teraz solenizantka zatańczy z swoim tatą-powiedziała mama
Na co wszyscy zrobili kółko a Blanka zaczęła tańczyć z tatą do swojej ulubionej piosenki
-Brakuje mi go tutaj-powiedziała tacie 
-Na pewno przyjdzie-powiedział tata 
-Mam nadzieje-przytuliła się mocniej do taty. Po chwili tata zauważył chłopaka więc  obrócił Blankę w jego stronę, wtedy dopiero zobaczyła, że przy jej mamie stoi Janek w garniturze, chłopak podszedł do niej i to taty
-Mogę Panu porwać córkę do tańca?-spytał
-Możesz, wiedziałem, że przyjedziesz-powiedział tata
-Nie mogłem opuścić tak ważnego dnia-odpowiedział z uśmiechem. Dziewczyna poczuła się najszczęśliwszą osobą na świecie, przytuliła się do Jasia i zaczęli tańczyć. Po skończonym tańcu, chłopak chciał porozmawiać z Blanką. Wyszli na zewnątrz i usiedli na huśtawce. 
-Jednak przyjechałeś-powiedziała radośnie
-Musiałem-odpowiedział-Czułbym się, źle gdyby mnie tu nie było.
-Rozumiem-oparła głowę na jego ramieniu.
-Słuchaj, masz tu ode mnie prezent-podał jej pudełko-Otworzysz to dopiero gdy będę w domu dobrze?
-Dobrze, a powiesz chociaż co tam jest?-spytała
-Nie mogę, to jest niespodzianka. Ale obiecuj, że dopiero otworzysz to jutro tak?-chciał się upewnić
-Dobrze, dobrze-powiedziała-Chodź do środka. 
Osiemnastka powoli się rozkręcała, niespodziankę dziewczynie zrobili też chłopacy z Weroniką, którzy pojawili się na jej urodzinach. Wszystko szło po myśli brunetki.. 
-Chyba się upiłem-zawołał Filip
-Mam z Wami same problemy-powiedziała Weronika
-O której jedziemy do domu?-spytał Rafał
-A wy do domu chcecie jechać?-wtrąciła się mama
-No tak-odpowiedział Rafał
-Przecież Was do domu w takim stanie nie puszę, jesteście pijani-powiedziała-Przenocujecie u nas-dodała-I nie ma żadnych wymówek
-Uwielbiam Twoją mamę-powiedział Janek przytulając Blankę
-Wiadomo-odpowiedziała. 

Następnego dnia jako pierwsza wstała Blanka a za nią Weronika, dziewczyny siedziały i rozmawiały w kuchni.
-Kurwa-wydarł się Florian-Mój łeb
-Mój też-w kuchni pojawił się Filip-Wszystko przez Blankę
-No co wszystko moja wina?-spytała dziewczyna
-Janek jest wszystkiemu winien-powiedział Florian-On nam kazał przyjechać.
-Nie gadaj głupot, tylko sami wpadliście na pomysł, żeby tu przyjechać-wtrąciła się Weronika-I jeszcze do mnie dzwoniliście, żebym Was zawiozła. 
-Czego ja się dowiaduje-zaśmiała się Blanka
-Janek jeszcze śpi?-spytał Florian
-No, ale długo sobie nie pośpi-powiedziała dziewczyna nalewając zimnej wody do butelki. Po cichu weszła do pokoju w którym spał Janek z Rafałem i wylała na nich wodę i uciekła, było tylko słychać wrzaski
-kuuuuuuuuurwa-wydarł się Rafał-Zabije kurde tego kto to zrobił
-Blanka-wydarł się Janek-Pożałujesz tego. Chłopak wybiegł z pokoju i pobiegł do kuchni. Tam stała Blanka i się śmiała razem z chłopakami, a Wera wszystko nagrywała. Janek nalał wody do kubka i podszedł do Blanki, próbował ją oblać ale nie dawał rady. W pewnym momencie tak się stało, że Janek przybliżył swoje usta do jej ust i ją pocałował. 



**3 godziny później**
-Musicie już jechać serio?-spytała Blanka
-Tak-odpowiedział Florian-Ale przecież chyba jeszcze się zobaczymy co nie? Po dzisiejszym dniu stwierdzam, że będziesz stałym bywalcem u nas
-Dobra cicho-zaśmiała się Blanka
-No to nic-powiedział Janek-Będziemy musieli się żegnać, bo jadę z nimi.. 
-Szkoda-powiedziała smutna. Brunetka pożegnała się z Weroniką, Florianem, Filipem i Rafałem. Podeszła do Jasia i go przytuliła-Dziękuje za wczoraj
-Nie ma za co-powiedział chłopak i dał jej buziaka w usta-Jak wyjedziemy to możesz otworzyć ten prezent ode mnie dobrze?
-Dobrze-odpowiedziała przytulając go jeszcze mocnej


**Pół godziny później**
-Mamo, wiesz gdzie jest takie niebieskie pudełeczko?-spytała
-Tak, na szafce w salonie, a co?-spytała rodzicielka
-A nic, dziękuje-dziewczyna wzięła pudełko i poszła do swojego pokoju. Otworzyła zawartość a tam była płyta z napisem ''Sto lat księżniczko'', wzięła laptopa i odtworzyła tą płytę. Na samym początku był krótki wstęp 

''Tak jak wiesz, dziś masz 18-naste urodziny, chciałbym Ci życzyć: dużo zdrowia, radości, abyś zawsze miała uśmiech na twarzy, mniej nerwów i wyzywania mnie :p. dużo kasy, spełnienia najskrytszych marzeń i oczywiście księcia na białym koniu. :)''

Po chwili pojawiły się ich wspólne zdjęcia, filmiki które nagrywali a na końcu pojawił się Jasiek który mówił:                                                                                                          

''Tak jak wiesz, widzieliśmy się pierwszy raz jak była akcja z coca colą, od tamtego dnia oszalałem na Twoim punkcie, szukałem Cię, dodawałem z Tobą zdjęcia, ale nikt nic nie pisał, że to Ty. Dopiero Weronika dowiedziała się, jak się nazywasz i skąd jesteś. Wtedy w ten dzień co już się lepiej poznaliśmy, przyjechałem do Łodzi żeby Cię szukać. Nawet nie wiesz jaki byłem wtedy szczęśliwy, najszczęśliwszy na świecie. Po prostu zakochałem się w Tobie . Po prostu szaleje za Tobą i mogę Ci teraz powiedzieć, że o Tobie wtedy w klubie mówiłem. Tak więc to chyba wszystko, więc jeszcze raz życzę Ci wszystkiego najlepszego słońce. Pamiętaj, że Cię kocham''

Blanka wyłączyła filmik i się popłakała. Napisała sms do Janka 










czwartek, 13 sierpnia 2015

Rozdział dwunasty

Zazdrość jest piękna, bo pokazuje nam co chcemy osiągnąć. 


-To już ta godzina-powiedziała Blanka
-Która?-spytał Paweł ziewając 
-W pół do szóstej-odpowiedziała uśmiechnięta 
-O boże-zaśmiał się-Całą noc przesiedzieliśmy i przegadaliśmy, oby więcej takich nocy było
-No pewnie-powiedziała-Kiedyś nam tematów do rozmów zabraknie
-Coś Ty, nigdy-powiedział-Zawsze znajdzie się jakiś temat do rozmów-dodał
-Patrz jaki piękny wschód słońca-powiedziała-szkoda, że Janka nie ma-dodała
-Piękny jest, a to czujesz coś do Janka?-spytał
-No można powiedzieć, że tak-powiedziała-Ale mniejsza, zachwycajmy się dalej wschodem słoneczka
-Nie zmieniaj tematu. Jeżeli coś do niego czujesz, to czemu mu tego nie powiesz? Nie lepiej, żeby o tym wiedział?
-Raczej nie chce żeby o tym wiedział, sam mi wczoraj mówił, że zakochał się w jakieś dziewczynie-powiedziała-A nie chce psuć naprawdę naszej przyjaźni-dodała
-Nie zepsujesz, skąd wiesz czy to o Ciebie nie chodziło?
-Nie rób nadziei-zaśmiała się-Ale raczej nie, bo by inaczej się zachowywał nie sądzisz?
-No nie wiem, nie wiem. 
-Dobra zmienimy może temat co?-spytała-A no właśnie, bo ciągle rozmawiamy o mnie i o Janku, a może Ty coś opowiesz mi o Twoich miłosnych sprawach?
-A Co mam Ci mówić?-spytał-Nie znalazłem jeszcze swojej miłości
-Nie szukaj jej, ona sama prędzej czy później się odnajdzie-poklepała go po ramieniu
-Nie klep mnie-zaśmiał się
-Jesteś z charakteru strasznie podobny do mojej przyjaciółki Nadii-powiedziała-Tak samo zawzięta jak Ty-wybuchła śmiechem-I też nerwus-dodała
-Opanuj mi się tutaj-zaśmiał się
-A Wy co robicie?-znikąd pojawiła się Pani Dorotka
-Siedzimy, rozmawiamy i wygłupiamy się-odpowiedział jej Paweł
-A Janek gdzie?-spytała 
-Śpi
-Ile tu siedzicie?-spytał Pan Piotr. 
-No można powiedzieć, że 6 godzin-powiedziała Blanka
-A dlaczego Wy nie śpicie?-spytał Paweł
-Można powiedzieć, że tata idzie do pracy-powiedziała mama-A wiesz, że musi wstawać przed 6 żeby się uszykował. 
-A no tak-powiedział-zapomniałem
-Dobra my idziemy, wy też zaraz przyjdźcie bo się przeziębicie-powiedziała mama
-Nie przesadzaj mama-powiedział Paweł-Jest lato
-Nie pyskuj mi tu-odpowiedziała i poszła z panem Piotrem do domu. 
-śpiąca jestem-powiedziała Blanka-zaraz idę spać, tak pewnie obudzę się koło 10, jak nie prędzej. 
-Dobra to chodź, idziemy-powiedział-Jak się rzucę na wyrko to nie wstanę do wieczora-zaśmiał się. 

**3 godziny później**
-Blanka wstawaj-krzyczał Janek-Idziemy na miasto
-Daj mi pospać jeszcze z 20 minut-otworzyła oczy i zobaczyła bruneta który stał nad nią z kubkiem wody
-Jak nie wstaniesz teraz to Cię obleje wodą-powiedział
-Proszę jeszcze z 20 minut-powiedziała-Ja dopiero o 6 poszłam spać.
-Co robiłaś?-spytał siadając na łóżku 
-Siedziałam z Pawłem na dworze-odpowiedziała i przykryła głowę poduszką
-A rozumiem-odpowiedział i wyszedł z pokoju. Dziewczyna wiedziała, że Janek się obraził znała go niby krótko, ale wiedziała o nim bardzo dużo. Więc wstała niechętnie z łóżka, wzięła rzeczy i zniknęła w łazience. Wzięła prysznic, włosy spięła w kitkę i lekko się umalowała. Zeszła na dół i zobaczyła, że w kuchni siedzi już Paweł, Pani Dorota ale nie ma Janka
-Dzień dobry-przywitała ją ciepło Pani Dorotka-Jak się spało?
-Dzień dobry, bardzo dobrze-odpowiedziała-Janek gdzie jest?
-A szykuje się, bo idziecie na miasto co nie?-spytała
-Tak-powiedziała-A Ty czemu nie śpisz?-skierowała pytanie do Pawła
-Nie śpię od 6-wybuchł śmiechem-Wcale nie spałem-powiedział-Ale raczej zaraz pójdę, bo mi się oczy zamykają. A gdzie wy idziecie?
-Chyba na miasto-odpowiedziała
-Jesteś gotowa?-w kuchni pojawił się Janek
-Tak jestem, możemy iść-odpowiedziała.
Ubrała buty i wyszli na miasto. Szli w ciszy, po chwili Blance przypomniało się, że ma zaproszenie na swoje osiemnaste urodziny dla Janka
-Masz-podała mu kopertę
-Co to-spytał
-No zobacz, a nie się pytasz-odpowiedziała mu
Chłopak otworzył kopertę i zobaczył zaproszenie. 
-Nie wiem czy będę-powiedział
-No ok-powiedziała smutno

**tydzień później**
Dziś są urodziny Blanki, tak się składa, że wypadają w ten sam dzień w którym Blanka je wyprawia. Odkąd wróciła od Janka prawie ze sobą nie piszą, nawet nie wie czy on dziś pojawi się na ich urodzinach. Z tego co wie Janek i reszta ekipy ma spotkanie z fanami. 
Brunetka od rana jest zabiegana. Tu fryzjer, tu musi paznokcie zrobić, wszystko uszykować.
-Spokojnie misia-powiedziała Nadia-Wszystko będzie okej
-Mam nadzieje kurczę. Jak myślisz Janek się pojawi?-spytała
-Szczerze, nie liczyłabym na to-powiedziała-Ale może nas wszystkich zaskoczy i się pojawi.
-Chciałabym-powiedziała smutno
-Przestań się dołować-wydarła się-Dziś są Twoje urodziny, powinnaś się cieszyć, w końcu masz te wymarzone 18-naście!
-Dobra, dobra-powiedziała

**4 godziny później**
-Jeszcze dwie godziny i szykuje się mega balet-powiedziała Blanka do Pawła
-Przepraszam naprawdę, że nie mogę być tam. Ale jak wiesz, praca-powiedział-Uda nam się to nadrobić. A Janek coś pisał?
-Nic nie pisał-odpowiedziała-A Tobie?
-Do mnie pisał ogólnie co tam i takie tam
-A no rozumiem-powiedziała-Dobra Pawcio ja kończę idę się ogarnąć, do fryzjera jednak nie idę. Zrobię sobie loczki i tyle. 
-Wyślij mi później zdjęcie jak wyglądasz-odpowiedział
-Dobrze papa-powiedziała
-Pa szwagierka
Dziewczyna odłożyła telefon i poszła do łazienki. Wzięła długą i relaksującą kąpiel. Wyszła z łazienki, owinęła się ręcznikiem i poszła po swoją sukienkę. Wróciła najpierw zrobiła sobie loki, makijaż a później się ubrała. Zrobiła sobie zdjęcie i wstawiła na insta z podpisem to już dziś! Jeszcze niecała godzinka u szykuje się mega balet! ''Czasem brak jednej osoby sprawia, że czujemy się jak na bezludnej wyspie!!!!''


**Oczami Janka**
Chłopak właśnie się szykuje na spotkanie z fanami. Ciągle myśli o Blance i o tym, że ma dziś urodziny. Z myśleń wyrwał go Rafał
-Zobacz-pokazał zdjęcie Blanki-Brakuje TYLKO Ciebie tam
-Zdaje Ci się-odpowiedział-Gdyby jej brakowało mnie, napisałaby to
-A myślisz, że nie chciała?-w pokoju pojawił się Florian-Przez tydzień pisała ciągle do mnie, pytała się co u Ciebie, czy coś o niej mówisz-powiedział-Gdyby jej na Tobie nie zależało, to by nie pisała wcale chłopie. Ogarnij się serio. 
-Zdążę?-spytał Janek-O której mam pociąg?
-Pociągiem nie dasz rady, więc masz pecha-powiedział Rafał-Mogłeś myśleć wcześniej, anie teraz. 
-Jak kocham to dam radę-powiedział-A wy nie pojedziecie?-spytał Janek-Przecież też zaproszenie dostaliście
-My się z Blanką już widzieliśmy-powiedział Rafał
-Jak to?
-No tak, pojechaliśmy kiedyś do niej, jak Ty byłeś u Martina-powiedział-Daliśmy prezent, kupiliśmy jeszcze taki mały torcik 
-Aha-odpowiedział Janek-Dzięki za wiadomość
-Myśleliśmy, że pojedziesz na jej urodziny-powiedział Florian-My nie możemy, musi iść na to spotkanie
-Powiedźcie fanom, że następnym razem będę-powiedział i poszedł na dół.

**Oczami Blanki**
Wszyscy powoli zaczęli się schodzić. Ciągle rozglądała się czy nie ma Janka. Ale na marne. Pewnie, teraz właśnie siedzi z fanami i się dobrze bawi. Zależało jej na tym, aby Janek był na jej urodzinach.





środa, 12 sierpnia 2015

Rozdział jedenasty

Najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujesz, one przyjdą same. 



Następnego dnia brunetkę przebudził wbiegający do pokoju  Janek
-Blanka wstawaj-powiedział-Za godzinę mamy pociąg
-Kurde, a ja muszę jeszcze do sklepu iść-szybko wstała, wzięła naszykowane rzeczy i zniknęła w łazience. Po 10 minutach wyszła i zeszła na dół. 
-Jak chcesz to możemy  kupić coś jak przyjedziemy do mnie. Przecież to nie jest jakaś wiocha czy coś, tam też są sklepy jakby coś-zaśmiał się
-No to dobrze-odetchnęła z ulgą-Jak myślisz polubią mnie Twoi rodzice i bracia?
-Pewnie, że tak-odpowiedział-Polubią Cię na pewno, więc nie masz o co się martwić. 
-Mam nadzieje-zaśmiała się
-Gdzie jedziecie?-spytała Asia
-Do moich rodziców-odpowiedział jej Janek
-Mogę z Wami?
-Nie, nie możesz-powiedziała Blanka-za młoda jesteś
-Żal-odpowiedziała i poszła do swojego pokoju. Na co Blanka z Jankiem wybuchli śmiechem.
-Z czego się śmiejecie?-w salonie pojawiła się mama-O której macie pociąg?
-Z Asi-odpowiedziała Blanka-Za 40 minut
-Tata was zawozi?-spytała
-Wczoraj mówił, że nas zawiezie-powiedziała-Ale czy mu się chce, to nie wiem
-Zawiezie Was-powiedziała z uśmiechem mama-Uważajcie na Siebie dobrze?
-Będzie uważać, spokojnie-odpowiedział Janek-Może mi Pani zaufać, Blance nigdy nic się nie stanie.
-Dobrze-odpowiedziała- Miło było Cię poznać, mam nadzieje, że nas jeszcze odwiedzisz-powiedziała 
-Na pewno-uśmiechnął się- Jeszcze Panią odwiedzę i to dużo razy
-Planujesz coś?-spytała 
-Planuje dużo wobec przyjaźni z Pani Córką

**3 godziny później**
-Dzień dobry, jestem Blanka przyjaciółka Janka-powiedziała
-Dzień dobry złotko-przywitała ją ciepło Pani Dorotka*-Cześć synek-przytuliła go
-Cześć mama-odpowiedział-tata w domu czy w pracy?
-W pracy do 17-powiedziała-A Wy jak po podróży? Dużo ludzi było? Głodni jesteście?-zadawała pełno pytań
-Dobrze. Ja nie jestem, ale nie wiem jak Blanka-powiedział Janek
-Lubi Pani czerwone winko?-spytała Blanka
-Pewnie, że lubię-odpowiedziała
-A to bardzo dobrze-zaśmiała się
-A Ty coś planujesz? Na pewno nic nie wypijesz-powiedział z uśmiechem
-Tak tak-powiedziała ironicznie
-Dobra dzieciaki, pakować się do auta, jedziemy do domu-odezwała się Pani Dorota.
Po 20 minutach zajechali do domu. Weszli do mieszkania, a tam siedział jakiś chłopak
-Cześć Paweł jestem-uśmiechnął się do brunetki
-Cześć Blanka-powiedziała
-Janek Twoja dziewczyna?-spytał
-Nie, przyjaciółka-uśmiechnął się do niego
-Dawno Cię tu nie było, jak tam Twoje jutuby mordo?-zaśmiał się
-Trzeba nowy odcinek braciszku nagrać. Tata Blanki ma pełno gier, trzeba z nim się umówić
-Spoko, pasuje. A idziemy dziś na jakieś balety?-spytał
-Możemy iść-odpowiedział Janek-Blanka idziesz z nami dziś?
-No pewnie
-Imprezowiczka?-usiadł Paweł koło Blanki
-Nie, nie-powiedziała
-Pasujecie do Siebie-zaśmiał się-Idealna dla Janka
-Zamknij się-powiedział Janek 
-Chodź idziemy pogadać braciszku-powiedział, po czym wstał i poszedł do kuchni a za nim Janek-Planujesz coś z nią? 
-Nie Twój interes-zaśmiał się-Nie a tak serio, to jesteśmy tylko przyjaciółmi.
-A szkoda, bo widać, że wpatrzona jest w Ciebie jak w obrazek-poklepał go po ramieniu-Dobra chodź tam do niej


**4 godziny później**
-Blanka szykuj się-powiedział Janek-Zaraz wychodzimy, bo jeszcze idziemy do Pawła znajomych na grilla. 
-No ok-powiedziała-Wyciągnęła rzeczy i poszła się uszykować. Po 20 minutach była już gotowa.
-jestem-oznajmiła 
-Dobra to możemy iść tak?-spytał Paweł
-Możemy-odpowiedział Janek-Ładnie wyglądasz-powiedział jej na ucho. Na co dziewczyna miała motylki w brzuchu. 
-Dziękuje-odpowiedziała


**2 godziny później**
-Blanka pogadamy?-spytał Paweł
-No pewnie-odpowiedziała-Co się dzieje?
-Nic-odpowiedział-Planujesz coś z Jankiem?
-Nie, traktuje go jak przyjaciela-skłamała. Słyszała rozmowę Janka z Pawłem, więc nie chciała wyjść na idiotkę i zaprzeczyła wszystkiego.
-Przecież widzę jak patrzysz na niego-powiedział-Mnie kłamać nie musisz
-Nie kłamie-uśmiechnęła się do niego-Chodź zatańczymy-złapała go za rękę i zaczęli tańczyć. 

**Oczami Janka**
-Gdzie jest Blanka?-spytał Kamila*
-Tańczy z Pawłem-odpowiedział
-A no tak-powiedział smutny
-A Tobie co?-spytał
-Nic Kamil nic-powiedział-Chodź na drinka. Trzeba się napić.
-Pasuje mi to-zaśmiał się-Olej ją. 
-Nie, za bardzo mi na niej zależy-powiedział. Wstał i podszedł do tańczącej pary-Odbijany.
-Czubek-zaśmiał się Paweł
-Buźka-powiedziała Blanka
-A Ty co?-spytał chłopak 
-Nic-powiedziała-Tańczyłam sobie tylko z Twoim bratem
-Ta-powiedział okręcając dziewczynę.-Poznałem fajną dziewczynę
-A to super-powiedziała lekko smutna
-Poznałem ją dawno i się zakochałem-zaśmiał się
-A to fajnie, szczęścia Janek-uśmiechnęła się sztucznie. 
-Tylko nie wiem jak ona na to zareaguje-powiedział-Boję się, że mnie odrzuci
-Jesteś wspaniałym chłopakiem, więc raczej Cię nie odrzuci-odpowiedziała-Idziemy usiąść?
-Tak-odpowiedział-Może napijesz się drinka?-spytał
-Pewnie
Wszyscy bawili się świetnie. Nawet Blanka, która była załamana. Starała się zrozumieć, że Janek zakochał się w innej. Nie chciała psuć przyjaźni, która jest pomiędzy nią a chłopakiem. Boi się powiedzieć prawdy Jankowi o tym co do niego czuje. Zakochała się w nim. Czuje się przy nim bezpieczna, jest dla niej wszystkim. 

*4 godziny później**
-Blanka już śpi?-spytał Paweł
-Tak śpi-odpowiedział Janek-A Tobie radze się od niej odwalić
-Spokojnie brat-powiedział-Nie miałem nawet zamiaru się do niej dowalić czy coś
-Mam nadzieje-uśmiechnął się do niego
-To w końcu zastanów się nad sobą-poklepał go po ramieniu Paweł-Dziewczyna widać, że jest w Tobie zakochana. Nie lekceważ tego, bo później będzie za późno.
-Sam nie wiem-westchnął
-To jak nie wiesz, to nie rób jej nadziei-powiedział-Bo po tym co jej powiedziałeś dziś, to raczej sobie odpuści wszystko
-Skąd wiesz?-spytał
-Rozmawiałem z nią. Pytała się, czy wiem coś na temat jakieś dziewczyny-powiedział-Co to za dziewczyna?
-Dziewczyna w której się zakochałem?-spytał
-Taaa
-No poznałem ją niedawno i się w niej zakochałem-powiedział
-Tylko tyle?-spytał Paweł
-Tak jak na razie tylko tyle-dodał z uśmiechem-Idę spać!
-Dobranoc-powiedział Paweł 
Janek poszedł do swojego pokoju, a Paweł siedział w ogrodzie pijąc piwo. 
-Bu-wystraszyła go Blanka
-Co Ty robisz?-spytał
-Nie mogę spać-powiedziała-Janek gdzie?
-Przed chwilą poszedł-powiedział-nie minęliście się?
-Nie coś Ty-zaśmiała się
-Uwielbiam wieczorem siedzieć w ogrodzie i patrzeć w gwiazdy-powiedział rozmarzony
-Ja tak samo-odpowiedziała-Czasem przez całą noc siedzę. Uwielbiam to
-Masz-podał jej koc-Usiądź i patrz
-Spoko-wzięła koc i usiadła koło Pawła na huśtawce. 





poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Rozdział dziesiąty

Daj każdemu dniu szanse stania się najpiękniejszym w całym Twoim życiu!



-O której masz pociąg?-spytał Janek
-O 19.32-odpowiedziała-Możesz mi coś zrobić do zjedzenia bo głodna jestem
-Tam masz lodówkę-pokazał na kuchnie
-Wal się-odpowiedziała dziewczyna i poszła do kuchni
-Możesz mi coś też zrobić-zaśmiał się
-Sam sobie zrób-wydarła się brunetka
-Menda jesteś!-odpowiedział obrażony, po chwili chłopak usłyszał głośny trzask. Wbiegł do kuchni i zobaczył, że Blanka leży na podłodze. 
-Blanka halo-wziął dziewczynę na ręce
-Ehh-wypowiedziała-Zrobiło mi się słabo i upadłam 
-Jezu, dziewczyno-powiedział-Wystraszyłem się, co się dokładnie stało?
-No nic, słabo mi się zrobiło, głowa mnie boli-powiedziała-W mojej torebce, są tabletki możesz mi przynieść?-spytała, na co chłopak posadził ją na krześle i poszedł po tabletki. Wrócił, podał jej wodę i tabletki.
-Dziękuje-powiedziała
-Nie ma za co. Co się Blanka dzieje?-spytał
-Każdemu się może zdarzyć, że zrobi mu się słabo i zemdleje, więc spokojnie-odpowiedziała
-Dobra, dobra-powiedział ironicznie-Idź usiąść do salonu, zrobię coś do zjedzenia
-Spoko-odpowiedziała i poszła usiąść. Po 10 minutach dosiadł się do niej chłopak z kanapkami
-Jedz-podał jej talerz-Wypadła Ci karteczka z torebki, jutro masz wizytę u lekarza-powiedział-Co się dzieje?
-Nic Janek-odpowiedziała-Nie martw się, jest okej
-To po co masz wizytę-spytał
-Jezu, Janek to tylko wizyta-odpowiedziała-Sprawdzić czy wszystko jest ok.
-Jak wszystko jest ok-spytał-Kręcisz mi tu
-Janek zwykła wizyta serio-powiedziała-Mogę się przytulić-spytała
Chłopak nic nie odpowiedział tylko przytulił dziewczynę, brunetka wtuliła się w Janka i zasnęła. Uwielbiała jego zapach, czuła się przy nim bezpieczna. 

**3 godziny później**
-Halo księżniczko budzimy się-powiedział chłopak-Za godzinę masz pociąg
-Ale mi się dobrze spało-przeciągnęła się brunetka 
-Wiadomo-zaśmiał się-Blanka a może pojedziesz ze mną odwiedzić moich rodziców?-spytał
-Kiedy?
-No pojutrze miałem jechać-odpowiedział-Mogłabyś jechać, przynajmniej byście się poznały
-No możemy-uśmiechnęła się
-To pasuje-powiedział
-A nie lepiej, żebyś jechał ze mną do mnie i później ode mnie do Twoich rodziców?
-A Twoi rodzice nie będą mieli nic przeciwko?-spytał
-Nie coś Ty-uśmiechnęła się-W końcu się przyjaźnimy co nie?
-No tak-powiedział obojętnie
-Zadzwonię do rodziców jeszcze-powiedziała i wyszła w pokoju. Zadzwoniła do mamy
-No halo córcia-powiedziała radośnie-O której wracasz?
-O 19.20 mam pociąg-opowiedziała-mama może Janek do nas przyjechać?
-No nie wiem, nie wiem-powiedziała-Zastanowię się
-No weź-powiedziała błagalnym głosem
-A niech przyjedzie, poznam przyszłego chłopaka mojej córki-zaśmiała się mama
-Jesteśmy przyjaciółmi-odpowiedziała
-Dobra, dobra. To tata po Was wyjedzie-powiedziała-tylko dokładnie napisz kiedy
-Dobra, pa!-rozłączyła się i poszła do Janka.-Mama chce Cię poznać-dodała
-O to super-powiedział i zaczął się pakować

**4 godziny później**
-Cześć tata-powiedziała-To jest Jan, Jan to jest mój tata
-Dzień dobry-powiedział chłopak-
-Dzień dobry, dzień dobry-odpowiedział uśmiechnięty tata-miło jest mi Cię poznać
-Mi również jest miło poznać Pana-powiedział uśmiechnięty Janek
Wsiedli do auta i pojechali do Blanki. Jak dojechali, na podwórku siedziała mama.Blanka wyszła pierwsza a za nią chłopak. 
-Cześć Mama-powiedziała Blanka-To jest Janek, Janek to jest moja mama Madzia
-Dzień dobry-powiedział brunet 
-Dzień dobry-odpowiedziała-Dużo o Tobie słyszałam-na te słowa chłopak się zarumienił.
Po chwili drzwi od wejścia się otworzyły a w nich stanęła siostra Blanki
-Blaaaaaaaaaaaanka-wydarła się blondynka
-A Ty nie powinnaś spać?-spytała biorąc ją ręce-Poznaj Jasia, Jasiu to jest Asia
-Cześć malutka-powiedział uśmiechnięty 
-Chodźcie do środka-powiedziała mama-pewnie głodni jesteście
-Jeszcze jak-zaśmiała się Blanka-chodź idziemy zanieść torby-powiedziała do chłopaka. Brunetka oprowadziła go po całym mieszkaniu, pokazała gdzie ma łazienkę, gdzie swój pokój. 
-Po prostu czuj się jak u Siebie-uśmiechnęła się do niego.
-Lepiej nie-odpowiedział-U Siebie chodzę nago-na te słowa brunetka wybuchła śmiechem. Zeszli na dół, bo mama Blanki przygotowała im kolacje, zjedli i siedzieli w salonie. 
-A czym się zajmujesz?-zwrócił się tata do Janka
-Ogólnie mam dużo zainteresowań-powiedział-skończyłem liceum, zdałem maturę. Jestem jutuberem, nagrywam filmiki na youtube-powiedział
-A w gry też grasz?-spytał tata
-No pewnie-powiedział
-No to chodź coś Ci pokaże-zaprowadził go do salonu gier-Czuj się jak u Siebie
-O boże-powiedział-Ile tego jest tutaj
-No moja kolekcja gier
-Kiedyś z Panem zagram na odcinku w jakąś greowiedział-Umie Pan co nie?
-No pewnie-odpowiedział-Bardzo chętnie z Tobą zagram
-To wie Pan co-powiedział-zapraszam do mnie do Warszawy.
-Przyjmuję zaproszenie-zaśmiał się-dobra chodź do kobitek, bo pewnie już nas obgadują.


**Następnego dnia**
Brunetka wraca właśnie od lekarza, gdy dostała wiadomość od Janka. 

Gdy mu odpisywała, wpadła na wysokiego bruneta. 
-Przepraszam-powiedziała
-Nic się nie stało-odpowiedział uśmiechnięty-Każdemu może się zdarzyć
-No dobrze-odpowiedziała odchodząc
-Ale poczekaj-zatrzymał ją chłopak-Karol jestem
-Blanka-odpowiedziała
-Może dasz zaprosić się na jakąś kawę-spytał
-Przepraszam, ale nie mogę-powiedziała myśląc o Janku. Gdyby poszła z nim, jej zachowanie było by nie fair wobec bruneta.
-Dobrze jak chcesz-odpowiedział-Miło było Cię poznać
-Mi Ciebie również-powiedziała i odeszła od niego
Po 20 minutach była już w domu, weszła do mieszkania i było o dziwo cicho.Poszła do pokoju Asi i zobaczyła, że Janek i Asia śpią. Chłopak przytulony do blondynki. Brunetka wykorzystała sytuacje i zrobiła im zdjęcie. Zeszła na dół i poszła do salonu, jej rodziców nie było. Pojechali do pracy. 
-Asia skacz na barana-wydarł się brunet-na co po chwili był huk. Dziewczyna wpadła do pokoju i zobaczyła, że dwójka leży na podłodze i się śmieje
-Dzieci-powiedziała-Chodźcie zrobię śniadanie
-Kto pierwszy-wydarł się Janek, na co Asia szybko podskoczyła i pobiegła na dół. 
Dziewczyna napisała sms do Nadii. 

















sobota, 8 sierpnia 2015

Rozdział dziewiąty.

Nie warto patrzeć w przeszłość, najważniejsze dopiero przed nami! 




-Florian, zamów mi taksówkę-powiedziała brunetka
-Co się dzieje?-spytał-gdzie Ty chcesz jechać?
-Do domu-odpowiedziała-chce do domu. Nadia mnie może odbierze
-Ale dlaczego-spytał Florian
-Po prostu jestem zmęczona i mam wszystkiego dość-odpowiedziała
-Chodź tutaj i nie świruj-pociągnął ją za rękę Florian-Siadaj i miej wszystko w dupie, wyluzuj się. Co będzie to będzie
-Masz racje-odpowiedziała
-Chodź tu-przytulił ją-widzę zachowanie Janka, ale nie masz się o co martwić
-Nie chodzi o to-odpowiedziała-Odkąd ona tu jest on nie zwraca na mnie uwagi. Być może dziś wyląduje w hotelu.
-Nie wylądujesz, mogę Cię przenocować-zaśmiał się-Wiesz dobrze, że zawsze możesz na mnie liczyć, nawet mimo tych kilometrów będę starał się przy Tobie być-uśmiechnął się do niej
-Dziękuje, jesteś wspaniały-odpowiedziała-A jak Wera?
-Dobrze, pogodziliśmy się. Bez niej żyć nie umiem, zaraz tu przyjedzie-wstał i podał dziewczynie piwo
-O to przynajmniej będę miała z kim rozmawiać-powiedziała-O zobacz jedzie
Z auta wysiadła Weronika. Przyszła i się przywitała
-A Pacanek gdzie?-spytała
-Tam-pokazała ruchem głowy Blanka
-Boże znów ta szmata-powiedziała patrząc na Marte-Nie lubie jej, czemu mi nie napisałeś, że ona tu jest?
-Bo byś nie przyjechała-powiedział-A ja się za Tobą stęskniłem-pocałował ją
-Zazdroszczę Wam gołąbeczki-zaśmiała się-Idę do Rafała, bo siedzi tak samotny
-A co się dzieje?-spytała Wera Floriana
-Janek odpierdala-powiedział-Najpierw ją szuka, później z Martą świruje. Mam ochotę mu przyjebać-dodał
-Widać, że ją to boli-powiedziała-Może lepiej jak wezmę ją do Siebie?
-Może tak będzie lepiej, dam Ci klucze zapasowe od Janka chaty, weźmiesz jej rzeczy-powiedział-I pojedziecie do mnie jednak, ja zaraz też się zwinę stąd-dał jej buziaka
-Blanka-zawołała Wera-Chodź jedziemy do mnie
-Już idę-pożegnała się ze wszystkimi oprócz Janka i Marty. 

**pół godziny później**
-Jedziemy do Mc, bo głodna jestem-zaśmiała się Wera
-Ja też, umieram z głodu-powiedziała-Masz klucze od mieszkania Janka?
-Tak mam, pojedziemy po rzeczy i jedziemy do Floriana-odpowiedziała-On zaraz i tak przyjedzie do domu. 
-No okej, okej 
Po chwili dziewczyna poczuła wibracje, zobaczyła, że dzwoni Janek. Odrzuciła, nie odebrała od niego. Dzwonił chyba z 5 razy, aż napisał sms. 


Dziewczyna odczytała i nie odpisała. Zajechały do maca, zrobiły zamówienie i pojechały do Janka. W mieszkaniu był już chłopak
-Blanka proszę Cię-powiedział-Wysłuchaj mnie
-Nie mamy o czym rozmawiać Janek-odpowiedziała-Lepiej zajmij się Martą a mi daj spokój-weszła do pokoju po rzeczy-przyjechałam tu tylko po swoje rzeczy-dodała
-Ale to nie jest tak-powiedział
-A jak kurwa?-podniosła głos-Co Ty myślisz sobie co? Ja się staram, przyjeżdżam do Ciebie, robię Ci niespodziankę, a Ty zabawiasz się z jakąś laską na moich oczach? Daruj sobie takie zachowanie. Każda Cię uważa, za takiego wspaniałego, idealnego a tak naprawdę, zabawiasz się i później masz już wyjebane po całości człowieku-powiedziała ze łzami w oczach
-Kurwa Blanka-wydarł się-Kiedyś kręciłem z nią, teraz się tylko przyjaźnimy. Przytulałem ją, aby ją pocieszyć, niedawno z chłopak z nią zerwał. Naprawdę uwierz mi. Proszę zostań u mnie. 
-Nie Janek, jadę z Werą do Floriana-powiedziała-Jutro na spokojnie o tym porozmawiamy, jesteś pod wpływem alkoholu, więc nie ma co prowadzić jakiś dyskusji. Idź spać, dobranoc-powiedziała i wyszła z mieszkania. 


Nazajutrz brunetka obudziła się z bólem głowy, wyciągnęła z torebki tabletki i zeszła na dół. 
-O dzień dobry-powiedział radosny Florian-Jak się spało?
-Dobrze, muszę tabletkę wziąć bo mnie głowa boli-powiedziała-A Tobie?
-Z Werką mi się śpi bardzo dobrze-zaśmiał się-Śniadanko gotowe. Janek do mnie dzwonił, załamany, prosił abym Cię ubłagał o to, żebyś się z nim spotkała.
-Spotkam się-odpowiedziała
Dziewczyna zjadła śniadanie, poszła wziąć prysznic, ubrała się i wyszła na spotkanie z Jankiem. Umówili się przed blokiem Floriana w parku. Blanka usiadła na ławce z brzegu i czekała na bruneta. Po chwili podszedł do niej.
-Przepraszam-dał jej bukiet czerwonych róż-Nie powinienem się tak zachowywać
-Dziękuje-powiedziała-piękne są
-To jak?-spytał-wybaczysz mi?
-Janek, nie róbmy z tego wielkiej dramy. Wczoraj mnie troszkę poniosło mówiąc Ci to, ale zabolało mnie Twoje zachowanie-powiedziała-Rozumiem, że między nami jest tylko przyjaźń, ale bez przesady. Nie zwracałeś na mnie uwagi
-I chciałem Cię przeprosić-odpowiedział-Opowiadałem Ci jak było
-No rozumiem Cię w 100 procentach. Mam nadzieje, że więcej razy to się nie powtórzy-powiedziała
-Nie-przytulił ją chłopak-brakowało mi tego przytulania-zaśmiał się
-Przytulałeś się wczoraj z Martą-odpowiedziała
-A Ty z Florianem
-No popatrz-zaśmiała się-Co robimy
-No idziemy do mnie-powiedział-Co Ty myślałaś. Wejdziemy do Floriana po rzeczy tylko. 

**30 minut później**
-Bamboleo chce z Tobą zdjęcie-powiedział chłopak podając brunetce kwiatka-Jest to mój syn Bamboleo, Bamboleo poznaj swoją mamę Blankę
-Cześć synek-brunetka wzięła kwiatka i Janek zrobił im zdjęcie. Wstawił na insta z podpisem ''Janek mówi, że to moja mama. Super pachnie! Kocham ją!'' Brunetka weszła na insta i skomentowała ''Dzięki synek! Ja Ciebie też! <3''. Chłopak usiadł koło Blanki, dał jej buziaka i zrobił zdjęcie
-Ej mendo-powiedziała-skasuj to
-Nie, nie-odpowiedział-będzie na pamiątkę. Chodź porobimy sobie śmieszne zdjęcia
Zaczęli robić sobie śmieszne zdjęcia, w ich wykonaniu wyglądały one komicznie. 
-Kiedy masz urodziny?-spytał
-Za 2 tygodnie-odpowiedziała-A co?
-A nic tak pytam-zaśmiał się








piątek, 7 sierpnia 2015

Rozdział ósmy.

Najpierw zaakceptuj, wtedy zmieniaj! 


Brunetkę przebudził zapach który unosił się w powietrzu. Spojrzała na zegarek, było już po 11. Wstała, wzięła rzeczy i poszła do łazienki. Wzięła prysznic, ubrała się. Wyszła do kuchni i zobaczyła Jaśka, robiącego obiad
-Cześć-przywitał się z nią
-Cześć, co dobrego robisz na obiad?-spytała
-No mój specjał-zaśmiał się-Jak się spało?
-A dobrze, nie mogłam wczoraj zasnąć-odpowiedziała mu
-Tak mi przykro-powiedział ironicznie-Chcesz coś do picia?
-No możesz mi coś nalać-odpowiedziała i usiadła przy blacie kuchennym.
-Co dziś robimy?-spytał, podając jej szklankę z sokiem
-Jadę dziś do domu-odpowiedziała
-No weź, nie rób lipy-odpowiedział-Dziś spotkamy się z Remikiem. Zresztą nigdzie nie jedziesz, nie wypuszczę Cię
-Zobaczę-zaśmiała się-Do której wczoraj siedziałeś?
-Dość długo bo montowałem filmik-odpowiedział-I go dziś dodałem już, chcesz zobaczyć?-spytał
-No możesz.-po tych słowach chłopak poszedł do laptopa i pokazał brunetce filmik, na którym ona od połowy jest 
-Nie mogłeś mnie zamazać?-spytała
-A przesadzasz-odpowiedział-Zaraz obiad będzie
-Idę zadzwonić do Nadii-powiedziała-Zaraz przyjdę
Brunetka poszła do pokoju i zadzwoniła do swojej przyjaciółki.
-Halo, halo-powiedziała
-No cześć i co tam?- spytała
-A dobrze właśnie Florek do mnie napisał-odpowiedziała-Pokłócił się z tą swoją
-Łe współczuje mu.
-No a Ty?-spytała-Co to miał znaczyć ten sms wczoraj?
-Eh, przekonałam się, że to tylko przyjaźń
-Jak to?-spytała
-No tak to-odpowiedziała-Wczoraj jak mu powiedziałam, że w końcu poznam teściowa to tak się na mnie spojrzał, a później jak leżałam w wyrku słyszałam, że rozmawia z jakąś dziewczyną
-No a może nie wiem, to jakaś koleżanka?
-Sama nie wiem już-odpowiedziała-dobra ja muszę kończyć. Jutro albo dzisiaj przyjeżdżam, nie chce mu robić kłopotów.
-Na pewno mu nie robisz kłopotów, dobra to pa mycha!
-Pa-powiedziała i się rozłączyła

**3 godziny później**
-Gdzie my idziemy?-spytała
-Zobaczysz-odpowiedział-Ty mi wczoraj niespodziankę zrobiłaś, dziś moja kolej. Najpierw pójdziemy w jedno miejsce, a potem niespodzianka-dodał
-Szalony-zaśmiała się
Po chwili dziewczyna zobaczyła Floriana, Rafała i Filipa, nie było z nimi Stasia. 
-Siema-przywitali się-Idziemy?
-Gdzie my idziemy?-dopytywała się, na co każdy z nich zmieniał temat i jej nie odpowiadał. Po 20 minutach doszli doszli na jakieś odludzie, dziewczyna rozejrzała się i zobaczyła, że wokół nich, nie ma nic oprócz ruin starego domu.
-Blanka-powiedział Janek-pozujesz jako modelka do zdjęć
-No chyba Cię coś boli-odpowiedziała-Mogłeś powiedzieć o tym wcześniej, ogarnęłabym się jakoś. Inne ciuchy wzięła czy coś-dodała
-Nie musisz-odezwał się Florian-Wszystko jest załatwione
-Jak to?-spytała się 
-Za 10 minut przyjeżdża tu fotograf i makijażystka-odpowiedział
-A co to za sesja?
-Będziesz ubrana w nasze koszulki, potrzebujemy zdjęcia do sklepu-uśmiechnął się do niej Florian-My oczywiście będziemy męskie mieć, a Ty damskie. Zresztą zobaczysz
-Jeju-westchnęła
-Chodźcie zrobimy sobie zdjęcie-powiedział Rafał. Na co wszyscy ustawili się do zdjęcia.-powiedźcie jedzenie-dodał i wszyscy zaczęli się śmiać. Po chwili zjawił się fotograf i makijażystka


**4 godziny później**
-Jest pięknie-zawołał fotograf-A Ty Blanka nie myślałaś o tym, żeby być jako modelka?-spytał
-Wie Pan co, nigdy o tym nie myślałam, ale zawsze można spróbować-zaśmiała się
-Miałbym dla Ciebie propozycje-powiedział-Jedna z agencji fotograficznych, poszukuje modelek do sesji zdjęciowej, ale to dokładnie byś się wszystkiego dowiedziała na miejscu. Zostawię Ci ich wizytówkę
-Zobacz, fejm rośnie-wybuchł śmiechem Rafał
-Lecz się ziomek-zaśmiała się
-Jedziemy na jakiegoś kebsa?-spytał Florian
-Wiecie co, możemy ognisko rozpalić-powiedział Janek-Wystarczy, że zamówimy taxi, pojedziemy po kiełbaski i rozpalimy sobie ognisko
-Nie sądzisz, że to troszkę nielegalne?-spytał Rafał, na co wszyscy wybuchli śmiechem. 
Janek i Florian pojechali do sklepu, a Blanka, Filip i Rafał siedzieli i rozmawiali. 
-Sylwia pewnie będzie chciała wziąć Janka do teledysku-powiedział Filip
-Jaka Sylwia?-spytała Blanka
-Najlepsza przyjaciółka Janka-odpowiedział
Po 40 minutach przyjechał Janek, Florian i jakaś dziewczyna. 
-Marta!-wydarł się Filip
-Kto to jest Rafał?-spytała się brunetka
-Kręciła kiedyś do Janka-odpowiedział jej.
Florian rozpalił ognisko, a Blanka i Kiślu siedzieli i rozmawiali. Janek w ogóle nie zwracał na brunetkę uwagi
-Nie sądzisz, że odkąd pojawiła się ta dziewczyna on się mną  nie interesuje?-spytała chłopaka
-Zdaje Ci się-odpowiedział-Ciągle tu patrzy
-Może tak, chodź zrobimy sobie sweet focie. Dziewczyna wyciągnęła telefon i zrobiła sobie zdjęcie z Rafałem. Później poszli do reszty, bo Ci siedzieli już przy ognisku. 
Blanka usiadła koło pomiędzy Jankiem a Rafałem. 

**2 godziny później**
Na samym ognisku to się nie skończyło, chłopacy kupili również alkohol. Wszyscy pili i coraz bardziej się rozkręcali. Blanka zobaczyła, że nie ma koło niej ani Janka ani tej dziewczyny. 
-Rafał chodź pójdziemy zobaczyć gdzie jest Janek-zwróciła się do niego
-Spójrz, tam-pokazał palcem na przytulającą się dwójkę. 



środa, 5 sierpnia 2015

Rozdział siódmy.

Nie zawsze możesz mieć co chcesz, choć gonisz tak, że brak Ci tchu


-Mogę jechać do Warszawy?-spytała rodziców-spytała rodziców
-Ani mowy nie ma-powiedziała mama-Nie puszczę Cię samej, co TY tam chcesz robić?
-Jadę do Jasia-powiedziała-Tata wie jakiego-dodała
-Pokaż mi go
Dziewczyna włączyła laptopa i pokazała zdjęcia Janka
-A to jest ten co o nim mówiłaś?-spytała
-Tak to jest ten Janek-powiedziała-Chciałam mu zrobić niespodziankę, więc dlatego pytam się czy mogę jechać do niego
-A do kiedy?-wtrącił się tata
-Do jutra raczej, ale jakby coś się zmieniło to będę Wam pisała
-A to w hotelu nocujesz czy u niego?-spytał
-Raczej w hotelu, więc spokojnie-uśmiechnęła się-Za pół godziny mam pociąg, zawieziesz mnie?
-Ale uważaj na Siebie dobrze?-pocałowała ją mama w czoło-Martwimy się o Ciebie
-Wiem, będę Wam pisała
-Dobra to idź się szykuj-powiedział-zawiozę Cię
-Dziewczyna szybko poszła na górę, wzięła w torbę najbardziej przydatne rzeczy i zeszła na dół. 
-Tu masz pieniądze-powiedziała mama-Dzwoń do mnie-dała jej buziaka
-Będę dzwoniła-powiedziała po czym wyszła z mieszkania. 
Tata zawiózł dziewczynę na dworze, do odjazdu pociągu było jeszcze 10 minut. Poszła kupić bilet i udała się na wyznaczony peron. Po chwili usłyszała głos starszej Pani która zapowiedziała przyjazd pociągu. 

**30 minut później**
Blanka jest już w drodze do Warszawy, pierwszy raz jedzie sama. Tak to zawsze jeździła z Nadią. Wyciągnęła telefon z torebki i zadzwoniła do Floriana
-Cześć-powiedział-Co się stało?
-Hej, jesteś z Jankiem?-spytała
-Nie teraz nie-powiedział-Mów co się dzieje-dopytywał
-Nic, jadę do Warszawy-powiedziała-odbierzesz mnie z dworca i pójdziesz mnie zaprowadzić do niego?
-No pewnie, że tak. Tylko powiedz dokładnie o której będziesz. 
-Ja przyjazd do Warszawy mam planowo o 18:20
-Dobra to mam jeszcze dobrą godzinkę-powiedział-Przyjdę z Weroniką-dodał
-O w końcu ją poznam. Dobra to do zobaczenia
-Do zobaczenia-powiedział po czym Blanka się rozłączyła 

**Oczami Jasia**
Po kłótni z Blanką, chłopak nie może się na niczym skupić. Ciągle myśli o dziewczynie. A co jeśli ona się do niego już nigdy nie odezwie? Z rozmyśleń wyrwał go telefon
-Elo ziom-powiedział Rembol-Gramy dziś na live z minecraftaa?
-No możemy-zaśmiał się-Albo może nagram z Tobą odcinek co?
-A mi to pasuje-powiedział-To ja zaraz wszystko ogarnę i można grac
-No luzik, też muszę wszystko przyszykować-zaśmiał się Jaś
-Dobra to do później-powiedział i się rozłączył.
Chłopak przygotował wszystko do nagrywania i zaczęli grać. Nawet na grze nie mógł się skupić bo ciągle myślał o brunetce. 


**30 minut później**
-Cześć-przytuliła Floriana
-Cześć-odwzajemnił uścisk
-A hej-podała rękę Weronice-Blanka, miło mi Cię poznać.
-Weronika, mi Ciebie również-uśmiechnęła się-Dużo o Tobie słyszałam 
-Mam nadzieje, że same pozytywy-zaśmiała się
-Dawajcie zrobimy sobie zdjęcie na snapa-powiedział Florek
-Teraz nie-powiedziała Blanka-Janek zobaczy 
-A no tak-rzekł 

**10 minut później**
**Oczami Janka**
Chłopak wkręcił się w grę. Po chwili ktoś wszedł do jego pokoju, chłopak spojrzał w stronę drzwi i go zamurowało. W drzwiach stała Blanka. Chłopak do niej podszedł i ją mocno przytulił
-Nie wiedziałem, że przyjedziesz-powiedział-Zostajesz tu?
-Tak zostaje-powiedziała-Niespodzianka. 
-Janek-zaczął drzeć się Rembol-Przedstaw mnie co
-A no właśnie Blanka-powiedział-Bo ja właśnie nagrywam odcinek i gram z Rembolem
-Cześć-powiedziała-Blanka jestem
-Maciej jestem, miło mi Cię koleżanko poznać
-Dobra Blanka-powiedział Janek-Usiądź sobie tutaj, my dokończymy grę tylko ok?
-Dobra, dobra-usiadła koło Janka
Dziewczyna siedziała ponad godzinę i patrzyła jak chłopacy grają. Janek od razu jakiś taki się szczęśliwszy wydawał. Gdy skończył grać odwrócił się do Blanki
-A tak serio-powiedział-Co się stało, że przyjechałaś?
-Przyjechałam do Ciebie, zrobić Ci niespodziankę-odpowiedziała-To źle?
-Nie dobrze-położył ręce na jej nogach-Mogłaś pisać, wyszedłbym po Ciebie
-Spoko, Florek i Wera wyszli po mnie-zaśmiała się-Bardzo ładna dziewczyna
-Powiedziała ta brzydka-powiedział ironicznie
-Dzięki Janek-powiedziała-Co robimy?
-Kurde-powiedział-Możemy iść na 2 godziny na miasto
-Czemu tylko na dwie godziny?-spytała
-Bo muszę później być na lajwie-odpowiedział-Przecież nie zostajesz do jutra nie?
-Miałam taki zamiar, ale najwyżej zostanę dłużej
-Czekaj, napisze post na grupie, że za 20 minut będzie lajw. Przełożę go po prostu-zaśmiał się

**20 minut później**
Brunetka siedziała koło Jaśka kiedy ten zaczął robić lajwa. 
-Elo pełzacze-powiedział-To jest moja przyjaciółka Blanka
-Cześć-powiedziała uśmiechnięta brunetka-Co tam u Was?

**2 godziny później**
-Oni są wspaniali, tacy kochani-zachwycała się
-Bo moi kochani widzowie-powiedział brunet-idziemy na to miasto?
-No ok-Blanka poszła do łazienki ogarnęła się i poszli na miasto
-Zróbmy sobie ładne zdjęcie-powiedział
Zrobili sobie zdjęcie i Janek wstawił to na insta z podpisem ''ZROBIŁA NIESPODZIANKĘ :). DZIĘKUJE ZA MEGA LIVE!''. 
-pięknie tu jest-powiedziała brunetka
-Dokładnie-powiedział siadając na ławce
-Tak romantycznie-usiadła koło niego, po czym oparła głowę o jego ramie
-Dokładnie-westchnął-Nocujesz w hotelu?
-Tak-powiedziała-Właśnie muszę sobie hotel znaleźć.
-Masz u mnie spać-powiedział-Łóżko jest jedno, ale mogę spać na podłodze, albo z Tobą
-Możesz spać ze mną-zaśmiała się
-A to pasuje-wybuchł śmiechem. 
Po chwili do Janka zaczął dzwonić Filip. Chłopak odebrał i odszedł na bok. Po 5 minutach wrócił do brunetki.
-Chodź-powiedział-Poznasz moich kumpli
-Jeju, a ja taka nie ogarnięta jestem
-Oni też-wybuchł śmiechem. Po czym dziewczyna wstała i poszła z chłopakiem w stronę rynku. Usiedli na ławce, a po chwili obok nich zjawiło się 3 chłopaków
-Cześć jestem Filip
-Cześć jestem Rafał
-A ja jestem Stasiu
-Cześć jestem Blanka-podała każdemu z nich rękę
-Miło nam Cię poznać-powiedział Rafał-Co się stało, ze tu przyjechałaś?
-Mi Was również-odpowiedziała-Chciałam Jankowi zrobić niespodziankę
-A to widać, że Ci się udała-uśmiechnął się do niej
-To co robimy?-spytał Filip
-Może jakaś pizza?-zaproponował Rafał
-Ten tylko o jedzeniu-odezwał się Stachu
-Dobra to idziemy-powiedział Janek i poszli do pizzerni 

**2 godziny później**
Dziewczyna właśnie wracała z Jankiem do domu. Szli w ciszy aż w końcu chłopak się odezwał
-dlaczego nie powiedziałaś mi, że idziesz na policje?-spytał
-A po co miałam Ci to mówić?-odpowiedziała-Napisałbyś, że mam napisać co mi powiedzieli i tyle. Nic więcej byś pewnie nie zrobił
-Dla mnie Blanka nie ma problemu wsiąść w pociąg i przyjechać..-odpowiedział jej-Nie chce abyś tak robiła.Bo też nie chce się dowiadywać o wszystkim ostatni 
-Nie dowiedziałeś się o tym ostatni
-Jak to nie?-spytał
-No dobra, masz racje, źle się zachowałam-odpowiedziała-Nie chce o tym gadać dobrze
-Dobrze-przytulił ją chłopak 
-Muszę napisać do mamy-powiedziała-bo pewnie się martwi, że nic nie pisze. Dziewczyna wyciągnęła telefon i napisała do mamy: 

-Odkąd tu mieszkam, mama dzwoni do mnie ciągle-zaśmiał się-A musicie się poznać, macie podobny charakter.-dodał
-O jak fajnie, poznam teściową-wybuchła śmiechem, na co Janek tylko na nią spojrzał. Dziewczyna wtedy zrozumiała, że to tylko przyjaźń. Weszli do mieszkania i dziewczyna poszła podładować telefon a chłopak poszedł zrobić kanapki. 
-Mogę się iść wykąpać?-spytała
-Tak-powiedział-chcesz coś do picia?
-Możesz mi nalać jakiegoś soku-odpowiedziała i skierowała się do łazienki. Wzięła szybko prysznic i wyszła do chłopaka, ten siedział na laptopie. 
-Masz nalałem Ci soku-podał jej szklankę
-Dziękuje-odpowiedziała-Jestem Janek śpiąca
-Łóżko jest zrobione-odpowiedział-Jak chcesz to idź się położyć. 
-A Ty nie idziesz?-spytała
-Jeszcze nie-odpowiedział uśmiechnięty 
-Dobranoc-dała mu buziaka w poliko
-Dobranoc
Dziewczyna poszła do pokoju i położyła się. Leżała i myślała o całej sytuacji. Uwielbia Jasia, czuje się przy nim bezpieczna. 

**pół godziny później**
Blanka nie mogła zasnąć, ciągle myślała o chłopaku. Po chwili z rozmyśleń wyrwał ją głos jakieś dziewczyny.. 
-Janek a kiedy do mnie przyjedziesz?-spytała
-Za jakieś 3 dni mogę Cię odwiedzić-odpowiedział
-Dobra to czekam
-Ja też-zaśmiał się-Muszę kończyć, do zobaczenia
Wtedy do dziewczyny doszło, że na prawdę to tylko przyjaźń. Chciało jej się płakać, sięgnęła telefon i napisała do Nadii. 




*********************************************************************************

ROZDZIAŁ SIÓDMY NAPISANY!
I JAK MYŚLICIE? <3
CO BĘDZIE DALEJ?
ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA! <3

*********************************************************************************