Zazdrość jest piękna, bo pokazuje nam co chcemy osiągnąć.
-To już ta godzina-powiedziała Blanka
-Która?-spytał Paweł ziewając
-W pół do szóstej-odpowiedziała uśmiechnięta
-O boże-zaśmiał się-Całą noc przesiedzieliśmy i przegadaliśmy, oby więcej takich nocy było
-No pewnie-powiedziała-Kiedyś nam tematów do rozmów zabraknie
-Coś Ty, nigdy-powiedział-Zawsze znajdzie się jakiś temat do rozmów-dodał
-Patrz jaki piękny wschód słońca-powiedziała-szkoda, że Janka nie ma-dodała
-Piękny jest, a to czujesz coś do Janka?-spytał
-No można powiedzieć, że tak-powiedziała-Ale mniejsza, zachwycajmy się dalej wschodem słoneczka
-Nie zmieniaj tematu. Jeżeli coś do niego czujesz, to czemu mu tego nie powiesz? Nie lepiej, żeby o tym wiedział?
-Raczej nie chce żeby o tym wiedział, sam mi wczoraj mówił, że zakochał się w jakieś dziewczynie-powiedziała-A nie chce psuć naprawdę naszej przyjaźni-dodała
-Nie zepsujesz, skąd wiesz czy to o Ciebie nie chodziło?
-Nie rób nadziei-zaśmiała się-Ale raczej nie, bo by inaczej się zachowywał nie sądzisz?
-No nie wiem, nie wiem.
-Dobra zmienimy może temat co?-spytała-A no właśnie, bo ciągle rozmawiamy o mnie i o Janku, a może Ty coś opowiesz mi o Twoich miłosnych sprawach?
-A Co mam Ci mówić?-spytał-Nie znalazłem jeszcze swojej miłości
-Nie szukaj jej, ona sama prędzej czy później się odnajdzie-poklepała go po ramieniu
-Nie klep mnie-zaśmiał się
-Jesteś z charakteru strasznie podobny do mojej przyjaciółki Nadii-powiedziała-Tak samo zawzięta jak Ty-wybuchła śmiechem-I też nerwus-dodała
-Opanuj mi się tutaj-zaśmiał się
-A Wy co robicie?-znikąd pojawiła się Pani Dorotka
-Siedzimy, rozmawiamy i wygłupiamy się-odpowiedział jej Paweł
-A Janek gdzie?-spytała
-Śpi
-Ile tu siedzicie?-spytał Pan Piotr.
-No można powiedzieć, że 6 godzin-powiedziała Blanka
-A dlaczego Wy nie śpicie?-spytał Paweł
-Można powiedzieć, że tata idzie do pracy-powiedziała mama-A wiesz, że musi wstawać przed 6 żeby się uszykował.
-A no tak-powiedział-zapomniałem
-Dobra my idziemy, wy też zaraz przyjdźcie bo się przeziębicie-powiedziała mama
-Nie przesadzaj mama-powiedział Paweł-Jest lato
-Nie pyskuj mi tu-odpowiedziała i poszła z panem Piotrem do domu.
-śpiąca jestem-powiedziała Blanka-zaraz idę spać, tak pewnie obudzę się koło 10, jak nie prędzej.
-Dobra to chodź, idziemy-powiedział-Jak się rzucę na wyrko to nie wstanę do wieczora-zaśmiał się.
**3 godziny później**
-Blanka wstawaj-krzyczał Janek-Idziemy na miasto
-Daj mi pospać jeszcze z 20 minut-otworzyła oczy i zobaczyła bruneta który stał nad nią z kubkiem wody
-Jak nie wstaniesz teraz to Cię obleje wodą-powiedział
-Proszę jeszcze z 20 minut-powiedziała-Ja dopiero o 6 poszłam spać.
-Co robiłaś?-spytał siadając na łóżku
-Siedziałam z Pawłem na dworze-odpowiedziała i przykryła głowę poduszką
-A rozumiem-odpowiedział i wyszedł z pokoju. Dziewczyna wiedziała, że Janek się obraził znała go niby krótko, ale wiedziała o nim bardzo dużo. Więc wstała niechętnie z łóżka, wzięła rzeczy i zniknęła w łazience. Wzięła prysznic, włosy spięła w kitkę i lekko się umalowała. Zeszła na dół i zobaczyła, że w kuchni siedzi już Paweł, Pani Dorota ale nie ma Janka
-Dzień dobry-przywitała ją ciepło Pani Dorotka-Jak się spało?
-Dzień dobry, bardzo dobrze-odpowiedziała-Janek gdzie jest?
-A szykuje się, bo idziecie na miasto co nie?-spytała
-Tak-powiedziała-A Ty czemu nie śpisz?-skierowała pytanie do Pawła
-Nie śpię od 6-wybuchł śmiechem-Wcale nie spałem-powiedział-Ale raczej zaraz pójdę, bo mi się oczy zamykają. A gdzie wy idziecie?
-Chyba na miasto-odpowiedziała
-Jesteś gotowa?-w kuchni pojawił się Janek
-Tak jestem, możemy iść-odpowiedziała.
Ubrała buty i wyszli na miasto. Szli w ciszy, po chwili Blance przypomniało się, że ma zaproszenie na swoje osiemnaste urodziny dla Janka
-Masz-podała mu kopertę
-Co to-spytał
-No zobacz, a nie się pytasz-odpowiedziała mu
Chłopak otworzył kopertę i zobaczył zaproszenie.
-Nie wiem czy będę-powiedział
-No ok-powiedziała smutno
**tydzień później**
Dziś są urodziny Blanki, tak się składa, że wypadają w ten sam dzień w którym Blanka je wyprawia. Odkąd wróciła od Janka prawie ze sobą nie piszą, nawet nie wie czy on dziś pojawi się na ich urodzinach. Z tego co wie Janek i reszta ekipy ma spotkanie z fanami.
Brunetka od rana jest zabiegana. Tu fryzjer, tu musi paznokcie zrobić, wszystko uszykować.
-Spokojnie misia-powiedziała Nadia-Wszystko będzie okej
-Mam nadzieje kurczę. Jak myślisz Janek się pojawi?-spytała
-Szczerze, nie liczyłabym na to-powiedziała-Ale może nas wszystkich zaskoczy i się pojawi.
-Chciałabym-powiedziała smutno
-Przestań się dołować-wydarła się-Dziś są Twoje urodziny, powinnaś się cieszyć, w końcu masz te wymarzone 18-naście!
-Dobra, dobra-powiedziała
**4 godziny później**
-Jeszcze dwie godziny i szykuje się mega balet-powiedziała Blanka do Pawła
-Przepraszam naprawdę, że nie mogę być tam. Ale jak wiesz, praca-powiedział-Uda nam się to nadrobić. A Janek coś pisał?
-Nic nie pisał-odpowiedziała-A Tobie?
-Do mnie pisał ogólnie co tam i takie tam
-A no rozumiem-powiedziała-Dobra Pawcio ja kończę idę się ogarnąć, do fryzjera jednak nie idę. Zrobię sobie loczki i tyle.
-Wyślij mi później zdjęcie jak wyglądasz-odpowiedział
-Dobrze papa-powiedziała
-Pa szwagierka
Dziewczyna odłożyła telefon i poszła do łazienki. Wzięła długą i relaksującą kąpiel. Wyszła z łazienki, owinęła się ręcznikiem i poszła po swoją sukienkę. Wróciła najpierw zrobiła sobie loki, makijaż a później się ubrała. Zrobiła sobie zdjęcie i wstawiła na insta z podpisem to już dziś! Jeszcze niecała godzinka u szykuje się mega balet! ''Czasem brak jednej osoby sprawia, że czujemy się jak na bezludnej wyspie!!!!''
**Oczami Janka**
Chłopak właśnie się szykuje na spotkanie z fanami. Ciągle myśli o Blance i o tym, że ma dziś urodziny. Z myśleń wyrwał go Rafał
-Zobacz-pokazał zdjęcie Blanki-Brakuje TYLKO Ciebie tam
-Zdaje Ci się-odpowiedział-Gdyby jej brakowało mnie, napisałaby to
-A myślisz, że nie chciała?-w pokoju pojawił się Florian-Przez tydzień pisała ciągle do mnie, pytała się co u Ciebie, czy coś o niej mówisz-powiedział-Gdyby jej na Tobie nie zależało, to by nie pisała wcale chłopie. Ogarnij się serio.
-Zdążę?-spytał Janek-O której mam pociąg?
-Pociągiem nie dasz rady, więc masz pecha-powiedział Rafał-Mogłeś myśleć wcześniej, anie teraz.
-Jak kocham to dam radę-powiedział-A wy nie pojedziecie?-spytał Janek-Przecież też zaproszenie dostaliście
-My się z Blanką już widzieliśmy-powiedział Rafał
-Jak to?
-No tak, pojechaliśmy kiedyś do niej, jak Ty byłeś u Martina-powiedział-Daliśmy prezent, kupiliśmy jeszcze taki mały torcik
-Aha-odpowiedział Janek-Dzięki za wiadomość
-Myśleliśmy, że pojedziesz na jej urodziny-powiedział Florian-My nie możemy, musi iść na to spotkanie
-Powiedźcie fanom, że następnym razem będę-powiedział i poszedł na dół.
**Oczami Blanki**
Wszyscy powoli zaczęli się schodzić. Ciągle rozglądała się czy nie ma Janka. Ale na marne. Pewnie, teraz właśnie siedzi z fanami i się dobrze bawi. Zależało jej na tym, aby Janek był na jej urodzinach.
-Dzień dobry-przywitała ją ciepło Pani Dorotka-Jak się spało?
-Dzień dobry, bardzo dobrze-odpowiedziała-Janek gdzie jest?
-A szykuje się, bo idziecie na miasto co nie?-spytała
-Tak-powiedziała-A Ty czemu nie śpisz?-skierowała pytanie do Pawła
-Nie śpię od 6-wybuchł śmiechem-Wcale nie spałem-powiedział-Ale raczej zaraz pójdę, bo mi się oczy zamykają. A gdzie wy idziecie?
-Chyba na miasto-odpowiedziała
-Jesteś gotowa?-w kuchni pojawił się Janek
-Tak jestem, możemy iść-odpowiedziała.
Ubrała buty i wyszli na miasto. Szli w ciszy, po chwili Blance przypomniało się, że ma zaproszenie na swoje osiemnaste urodziny dla Janka
-Masz-podała mu kopertę
-Co to-spytał
-No zobacz, a nie się pytasz-odpowiedziała mu
Chłopak otworzył kopertę i zobaczył zaproszenie.
-Nie wiem czy będę-powiedział
-No ok-powiedziała smutno
**tydzień później**
Dziś są urodziny Blanki, tak się składa, że wypadają w ten sam dzień w którym Blanka je wyprawia. Odkąd wróciła od Janka prawie ze sobą nie piszą, nawet nie wie czy on dziś pojawi się na ich urodzinach. Z tego co wie Janek i reszta ekipy ma spotkanie z fanami.
Brunetka od rana jest zabiegana. Tu fryzjer, tu musi paznokcie zrobić, wszystko uszykować.
-Spokojnie misia-powiedziała Nadia-Wszystko będzie okej
-Mam nadzieje kurczę. Jak myślisz Janek się pojawi?-spytała
-Szczerze, nie liczyłabym na to-powiedziała-Ale może nas wszystkich zaskoczy i się pojawi.
-Chciałabym-powiedziała smutno
-Przestań się dołować-wydarła się-Dziś są Twoje urodziny, powinnaś się cieszyć, w końcu masz te wymarzone 18-naście!
-Dobra, dobra-powiedziała
**4 godziny później**
-Jeszcze dwie godziny i szykuje się mega balet-powiedziała Blanka do Pawła
-Przepraszam naprawdę, że nie mogę być tam. Ale jak wiesz, praca-powiedział-Uda nam się to nadrobić. A Janek coś pisał?
-Nic nie pisał-odpowiedziała-A Tobie?
-Do mnie pisał ogólnie co tam i takie tam
-A no rozumiem-powiedziała-Dobra Pawcio ja kończę idę się ogarnąć, do fryzjera jednak nie idę. Zrobię sobie loczki i tyle.
-Wyślij mi później zdjęcie jak wyglądasz-odpowiedział
-Dobrze papa-powiedziała
-Pa szwagierka
Dziewczyna odłożyła telefon i poszła do łazienki. Wzięła długą i relaksującą kąpiel. Wyszła z łazienki, owinęła się ręcznikiem i poszła po swoją sukienkę. Wróciła najpierw zrobiła sobie loki, makijaż a później się ubrała. Zrobiła sobie zdjęcie i wstawiła na insta z podpisem to już dziś! Jeszcze niecała godzinka u szykuje się mega balet! ''Czasem brak jednej osoby sprawia, że czujemy się jak na bezludnej wyspie!!!!''
**Oczami Janka**
Chłopak właśnie się szykuje na spotkanie z fanami. Ciągle myśli o Blance i o tym, że ma dziś urodziny. Z myśleń wyrwał go Rafał
-Zobacz-pokazał zdjęcie Blanki-Brakuje TYLKO Ciebie tam
-Zdaje Ci się-odpowiedział-Gdyby jej brakowało mnie, napisałaby to
-A myślisz, że nie chciała?-w pokoju pojawił się Florian-Przez tydzień pisała ciągle do mnie, pytała się co u Ciebie, czy coś o niej mówisz-powiedział-Gdyby jej na Tobie nie zależało, to by nie pisała wcale chłopie. Ogarnij się serio.
-Zdążę?-spytał Janek-O której mam pociąg?
-Pociągiem nie dasz rady, więc masz pecha-powiedział Rafał-Mogłeś myśleć wcześniej, anie teraz.
-Jak kocham to dam radę-powiedział-A wy nie pojedziecie?-spytał Janek-Przecież też zaproszenie dostaliście
-My się z Blanką już widzieliśmy-powiedział Rafał
-Jak to?
-No tak, pojechaliśmy kiedyś do niej, jak Ty byłeś u Martina-powiedział-Daliśmy prezent, kupiliśmy jeszcze taki mały torcik
-Aha-odpowiedział Janek-Dzięki za wiadomość
-Myśleliśmy, że pojedziesz na jej urodziny-powiedział Florian-My nie możemy, musi iść na to spotkanie
-Powiedźcie fanom, że następnym razem będę-powiedział i poszedł na dół.
**Oczami Blanki**
Wszyscy powoli zaczęli się schodzić. Ciągle rozglądała się czy nie ma Janka. Ale na marne. Pewnie, teraz właśnie siedzi z fanami i się dobrze bawi. Zależało jej na tym, aby Janek był na jej urodzinach.
Dupeg, powinien być od razu a nie! -,- jestem z bulwersowana jego zachowaniem ;_; Czekam na next!
OdpowiedzUsuń