sobota, 8 sierpnia 2015

Rozdział dziewiąty.

Nie warto patrzeć w przeszłość, najważniejsze dopiero przed nami! 




-Florian, zamów mi taksówkę-powiedziała brunetka
-Co się dzieje?-spytał-gdzie Ty chcesz jechać?
-Do domu-odpowiedziała-chce do domu. Nadia mnie może odbierze
-Ale dlaczego-spytał Florian
-Po prostu jestem zmęczona i mam wszystkiego dość-odpowiedziała
-Chodź tutaj i nie świruj-pociągnął ją za rękę Florian-Siadaj i miej wszystko w dupie, wyluzuj się. Co będzie to będzie
-Masz racje-odpowiedziała
-Chodź tu-przytulił ją-widzę zachowanie Janka, ale nie masz się o co martwić
-Nie chodzi o to-odpowiedziała-Odkąd ona tu jest on nie zwraca na mnie uwagi. Być może dziś wyląduje w hotelu.
-Nie wylądujesz, mogę Cię przenocować-zaśmiał się-Wiesz dobrze, że zawsze możesz na mnie liczyć, nawet mimo tych kilometrów będę starał się przy Tobie być-uśmiechnął się do niej
-Dziękuje, jesteś wspaniały-odpowiedziała-A jak Wera?
-Dobrze, pogodziliśmy się. Bez niej żyć nie umiem, zaraz tu przyjedzie-wstał i podał dziewczynie piwo
-O to przynajmniej będę miała z kim rozmawiać-powiedziała-O zobacz jedzie
Z auta wysiadła Weronika. Przyszła i się przywitała
-A Pacanek gdzie?-spytała
-Tam-pokazała ruchem głowy Blanka
-Boże znów ta szmata-powiedziała patrząc na Marte-Nie lubie jej, czemu mi nie napisałeś, że ona tu jest?
-Bo byś nie przyjechała-powiedział-A ja się za Tobą stęskniłem-pocałował ją
-Zazdroszczę Wam gołąbeczki-zaśmiała się-Idę do Rafała, bo siedzi tak samotny
-A co się dzieje?-spytała Wera Floriana
-Janek odpierdala-powiedział-Najpierw ją szuka, później z Martą świruje. Mam ochotę mu przyjebać-dodał
-Widać, że ją to boli-powiedziała-Może lepiej jak wezmę ją do Siebie?
-Może tak będzie lepiej, dam Ci klucze zapasowe od Janka chaty, weźmiesz jej rzeczy-powiedział-I pojedziecie do mnie jednak, ja zaraz też się zwinę stąd-dał jej buziaka
-Blanka-zawołała Wera-Chodź jedziemy do mnie
-Już idę-pożegnała się ze wszystkimi oprócz Janka i Marty. 

**pół godziny później**
-Jedziemy do Mc, bo głodna jestem-zaśmiała się Wera
-Ja też, umieram z głodu-powiedziała-Masz klucze od mieszkania Janka?
-Tak mam, pojedziemy po rzeczy i jedziemy do Floriana-odpowiedziała-On zaraz i tak przyjedzie do domu. 
-No okej, okej 
Po chwili dziewczyna poczuła wibracje, zobaczyła, że dzwoni Janek. Odrzuciła, nie odebrała od niego. Dzwonił chyba z 5 razy, aż napisał sms. 


Dziewczyna odczytała i nie odpisała. Zajechały do maca, zrobiły zamówienie i pojechały do Janka. W mieszkaniu był już chłopak
-Blanka proszę Cię-powiedział-Wysłuchaj mnie
-Nie mamy o czym rozmawiać Janek-odpowiedziała-Lepiej zajmij się Martą a mi daj spokój-weszła do pokoju po rzeczy-przyjechałam tu tylko po swoje rzeczy-dodała
-Ale to nie jest tak-powiedział
-A jak kurwa?-podniosła głos-Co Ty myślisz sobie co? Ja się staram, przyjeżdżam do Ciebie, robię Ci niespodziankę, a Ty zabawiasz się z jakąś laską na moich oczach? Daruj sobie takie zachowanie. Każda Cię uważa, za takiego wspaniałego, idealnego a tak naprawdę, zabawiasz się i później masz już wyjebane po całości człowieku-powiedziała ze łzami w oczach
-Kurwa Blanka-wydarł się-Kiedyś kręciłem z nią, teraz się tylko przyjaźnimy. Przytulałem ją, aby ją pocieszyć, niedawno z chłopak z nią zerwał. Naprawdę uwierz mi. Proszę zostań u mnie. 
-Nie Janek, jadę z Werą do Floriana-powiedziała-Jutro na spokojnie o tym porozmawiamy, jesteś pod wpływem alkoholu, więc nie ma co prowadzić jakiś dyskusji. Idź spać, dobranoc-powiedziała i wyszła z mieszkania. 


Nazajutrz brunetka obudziła się z bólem głowy, wyciągnęła z torebki tabletki i zeszła na dół. 
-O dzień dobry-powiedział radosny Florian-Jak się spało?
-Dobrze, muszę tabletkę wziąć bo mnie głowa boli-powiedziała-A Tobie?
-Z Werką mi się śpi bardzo dobrze-zaśmiał się-Śniadanko gotowe. Janek do mnie dzwonił, załamany, prosił abym Cię ubłagał o to, żebyś się z nim spotkała.
-Spotkam się-odpowiedziała
Dziewczyna zjadła śniadanie, poszła wziąć prysznic, ubrała się i wyszła na spotkanie z Jankiem. Umówili się przed blokiem Floriana w parku. Blanka usiadła na ławce z brzegu i czekała na bruneta. Po chwili podszedł do niej.
-Przepraszam-dał jej bukiet czerwonych róż-Nie powinienem się tak zachowywać
-Dziękuje-powiedziała-piękne są
-To jak?-spytał-wybaczysz mi?
-Janek, nie róbmy z tego wielkiej dramy. Wczoraj mnie troszkę poniosło mówiąc Ci to, ale zabolało mnie Twoje zachowanie-powiedziała-Rozumiem, że między nami jest tylko przyjaźń, ale bez przesady. Nie zwracałeś na mnie uwagi
-I chciałem Cię przeprosić-odpowiedział-Opowiadałem Ci jak było
-No rozumiem Cię w 100 procentach. Mam nadzieje, że więcej razy to się nie powtórzy-powiedziała
-Nie-przytulił ją chłopak-brakowało mi tego przytulania-zaśmiał się
-Przytulałeś się wczoraj z Martą-odpowiedziała
-A Ty z Florianem
-No popatrz-zaśmiała się-Co robimy
-No idziemy do mnie-powiedział-Co Ty myślałaś. Wejdziemy do Floriana po rzeczy tylko. 

**30 minut później**
-Bamboleo chce z Tobą zdjęcie-powiedział chłopak podając brunetce kwiatka-Jest to mój syn Bamboleo, Bamboleo poznaj swoją mamę Blankę
-Cześć synek-brunetka wzięła kwiatka i Janek zrobił im zdjęcie. Wstawił na insta z podpisem ''Janek mówi, że to moja mama. Super pachnie! Kocham ją!'' Brunetka weszła na insta i skomentowała ''Dzięki synek! Ja Ciebie też! <3''. Chłopak usiadł koło Blanki, dał jej buziaka i zrobił zdjęcie
-Ej mendo-powiedziała-skasuj to
-Nie, nie-odpowiedział-będzie na pamiątkę. Chodź porobimy sobie śmieszne zdjęcia
Zaczęli robić sobie śmieszne zdjęcia, w ich wykonaniu wyglądały one komicznie. 
-Kiedy masz urodziny?-spytał
-Za 2 tygodnie-odpowiedziała-A co?
-A nic tak pytam-zaśmiał się








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz